W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Czarownica” – recenzja

Opublikowano: 2016-03-06
Recenzja książki „Czarownica”.
Jak to jest poczuć się inaczej niż zwykle? Mieć dziwne wizje, zacząć spotykać dziwnych ludzi. Poczuć się w nie swojej skórze?

Anna Litwinek – pisarka, która marzy o lataniu. Marzy tak mocno, że zamierza wydać każdą złotówkę, by znaleźć się w przestworzach. Każdą złotówkę zarobioną na sprzedaży debiutanckiej powieści „Czarownica”, która drukiem ukaże się 16 marca.

Bohaterką „Czarownicy” jest Sonia Hunamska. Dziennikarka, która dla lokalnego czasopisma pisze artykuł o pracach archeologicznych, jakie mają miejsce w miejscowym kościele. Początkowo Sonia wydaje się być zwykła dziewczyną. Taką z kłopotami dnia codziennego. Taką, która chciałaby rozwijać się w swojej pracy, która ma problemy miłosne i nie bardzo wie, którą drogę powinna w życiu obrać. Dziewczyną ze skomplikowaną sytuacją rodzinną i opoką w postaci ekscentrycznej, a można nawet powiedzieć szalonej nieco ciotki Hali.

Sonia zbliża się do swoich trzydziestych urodzin i ten wiek i koniec roku powodują, że zaczyna odkrywać, że nie jest tylko zwykłą dziewczyną. Pojawiają się u niej omdlenia, zaniki pamięci i wizje. Na jej drodze stają dziwni ludzie, tacy, którym nie wiadomo, czy ufać, czy od nich uciekać. Wokół niej zaczynają dziać się rzeczy, których w prosty sposób wyjaśnić się nie da, które powodują, że z dnia na dzień staje się coraz bardziej zagubiona.

Czy odkryje prawdę o dziwnych miejscach pochówku w kościele? Czy odkryje prawdę o sobie i jaka ona będzie? Czy w końcu przy jej boku znajdzie się mężczyzna godny zaufania? Na te wszystkie (i inne) pytania odpowiedzi znajdują się na stronicach „CzarownicyAnny Litwinek.

Chodź po tytule wiadomo było, kim okaże się tytułowa bohaterka, dojście do tej wiadomości jest równie ciekawe, jak to, co się stanie, gdy czytelnik już będzie miał pewność, kto jest, kim. Anna Litwinek opisała intrygującą, ciepłą historię młodej dziewczyny u progu zmian w jej życiu. Opisała to w sposób delikatny, bez wydziwiania. W taki sposób, że czarownice zdają się być czymś normalnym. Nie ma tu dziwactw, ani istot z pogranicza książek typu fantasy. Są za to słowiańskie wierzenia, ładnie wkomponowane w powieść o rodzinnej tajemnicy, magii, miłości i kobiecości.

Książkę czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Przyznam szczerze, że mam wrażenie, że będzie druga część opowieści o Sonii i bardzo na to zresztą liczę.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Anna Litwinek, Czarownica, Wydawnictwo Znak, Kraków 2016




Społeczność
Reklama