W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


"Czytanie z kości"- recenzja

Opublikowano: 2016-01-14
Recenzja książki "Czytanie z kości".
Kryminał jest dobry wtedy, gdy wciąga bez ostrzeżenia, a morderca rozszyfrowany zostaje na samym końcu. I nie ma znaczenia czy fabuła rozgrywa się w czasach współczesnych czy historycznych.

Jakub Szamałek w swojej książce "Czytanie z kości" połączył dwie płaszczyzny czasowe, przez co dał czytelnikowi podwójną dawkę emocji i czytelniczej przyjemności.

Inga Szczęsna jest archeologiem. Jedną ze swoich prac naukowych, o tajemniczym pochówku z Tarentu, zainteresowała wybitną profesor Archeologii i Antropologii z Oxfordu. Ava Bellmont zaproponowała współpracę młodej stypendystce. Razem przebadają kości starożytnego mężczyzny, spróbują odnaleźć przyczynę jego śmierci, a zdobyte materiały posłużą do napisania artykułu do poczytnego magazynu naukowego.

Wbrew pozorom to nie historia Ingi i Avy wysuwa się na pierwszy plan. Jest ona jedynie spoiwem pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością i kluczem do rozwiązania starożytnej zagadki. Głównym bohaterem powieści jest mężczyzna, z którego kości czytają niczym z książki dwie archeolożki. To one dają wskazówki i punkty odniesienia, na której można snuć opowieść o odwadze, nieustępliwości, wyjątkowej intuicji i dedukcji, ale i wielkiej głupocie, łatwowierności, nadmiernego zaufania i ślepej wierze w przeznaczenie.

Jakub Szamałek z dużą wprawą kreuje swoje historie, relacjonuje tu i teraz oraz to, co zdarzyło się dawno temu. Opowieści płynnie się zazębiają, a całość brzmi logicznie i sensownie. Wartka akcja, zmienne koleje losu, mylne tropy, intryga i zaskakująca puenta to ogromny plus dla powieści i jej twórcy. Autor wykorzystał swoją rozległą wiedzę w dziedzinie archeologii,  historii i smacznie zaserwował ją czytelnikowi. Nie trzeba mieć rozległej wiedzy historycznej, by czerpać przyjemność z lektury tej książki. Przecież problemy, namiętności, żądze i marzenia są takie same, bez względu na epokę, w której żyjemy. Reszta jest specyficznym tłem, anturażem złożonym z tajemnicy, którą rozwiał wiatr.

"Czytanie z kości" to ciekawa, wciągająca opowieść o człowieku, jego słabościach, jego sile odnalezionej w trakcie upadku i upartego dążenia do odnalezienia odpowiedzi na wszystkie pytania. A skoro ciekawość to pierwszy stopień do piekła, to czy warto być dociekliwym? Przekonaj się sam :)

Aleksandra Jesiołowska
(aleksandra.jesiolowska@dlalejdis.pl)

"Czytanie z kości" Jakub Szamałek, Muza, Warszawa 2015




Społeczność
Reklama