W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Dobra gra przygodowa

Opublikowano: 2013-07-08
Recenzja gry „Giana Sisters: Twisted Dreams”.
To gra na pierwszy rzut oka skierowana dla młodszego odbiorcy, ale jest to całkowicie błędne wrażenie. Poznajcie „Giana Sisters: Twisted Dreams”!

Giana Sisters: Twisted Dreams” to kolejny tytuł z serii wydawnictwa Techland o nazwie „Dobra gra”. Jego oprawa graficzna, zarówno na okładce jak i już w samej grze, sprawia mylne odczucie, że jest to produkcja infantylna, czy prosta. Nawet bardzo ciekawy pomysł z chmurą słów kluczowych, opisujących ją, nie przygotuje gracza dobrze na zaskoczenie.

Do instalacji potrzebujemy wiele jak na grę platformową – 4 gigabajty wolnego miejsca na dysku, a także w miarę nowy komputer. Dodatkowo, jeśli zdecydujemy się użyć platformy Steam do instalacji nie zaczniemy zabawy od razu. Do ściągnięcia będą dość duże aktualizacje, ale warto je pobrać, aby cieszyć się najnowszą wersją gry. Wydanie Techlandu daje nam bonusowe poziomy, dwa ekskluzywne kostiumy oraz plakat w wersji cyfrowej, które powinny być wystarczającą rekompensatą za oczekiwanie.

Tytułowe siostry trafiają do baśniowej krainy poprzez portal i przemierzają ją jednocześnie, aczkolwiek każda postrzega ją inaczej – jednej wypełniony jest strachem i przypomina nieco piekło, a drugiej jawi się jak świat marzeń dziecka. Kierując jedną, bądź drugą zbieramy różnokolorowe diamenty, unikając potworów i dążąc do końca każdego z kilkudziesięciu poziomów, a tym samym do wyjścia z portalu. Przy zmianie perspektywy, nie tylko możemy podziwiać zupełnie inną oprawę graficzną, ale zmianie ulega także muzyka, charakterystyczna dla każdej z bohaterek.

Gra to typowa platformówka, w której patrzymy na sterowaną przez nas postać z boku i poruszamy się tylko w lewo-prawo, a także do góry i na dół. Możemy do tego użyć zarówno klawiatury, jak i pada od konsoli, co jest ukłonem w stronę nie-sezonowych graczy. Pierwsze, co rzuca się w oczy to oprawa graficzna – udająca trochę 3D, bardzo bajkowa i kolorowa. Najważniejszym i najbardziej odróżniającym tę grę od innych tego typu elementem jest możliwość wymiany głównej bohaterki, którą akurat sterujemy, a jednocześnie zmiany świata, który akurat obserwujemy. Zmieniamy nie tylko elementy grafiki, ale także zdolności, które każda z sióstr ma do dyspozycji.

Rozgrywka polega więc na zbieraniu diamentów, unikaniu śmierci, ale także płynnych i natychmiastowych zmianach świata przedstawionego i używaniu umiejętności sióstr naprzemiennie. Nie jest to łatwe zadanie, ale wykonalne. Dla bardziej zdeterminowanych twórcy przewidzieli inne tryby gry – polegające na jak najszybszym przejściu poziomu, lub na zebraniu wszystkich diamentów. Jest także opcja dla graczy bardzo doświadczonych i może trochę szalonych, która przy śmierci bohaterki wymaga rozpoczęcia poziomu od samego początku.

Giana Sisters: Twisted Dreams” to remake gry z 1987 roku, która wyglądała niemalże jak kopia „Super Mario Bros”. Teraz grafika uległa ogromnej zmianie i bardziej przypomina „Lomaxa”, czy „Raymana”. Jeśli lubujecie się w tego typu tytułach, to ten dostarczy wam ogromnej porcji rozrywki. Zadowoli także entuzjastów grafiki, czy wciągającego i nietypowego klimatu, któremu nie można grze odmówić. To faktycznie „dobra gra”, którą dostaniemy już w cenie poniżej 20 zł. Nic tylko brać i grać!

Kasia Pietraszko
(kasia.pietraszko@kobieta20.pl)

„Giana Sisters: Twisted Dreams”, Black Forest Games, Techland




Społeczność
Reklama