„Gdybym tylko schudła…” – recenzja
A co znajdziemy w książce pod tym tytułem? Na pewno nie gotową dietę dla każdego. Nie jest to zbiór jadłospisów, ani porad jak schudnąć do Sylwestra. To rozmowa pomiędzy psychodietetykiem Elżbietą Lange i dziennikarką piszącą o zdrowiu Martą Sadkowską. Początkiem każdego rozdziału jest historia kobiety lub kobiet zmagających się z określonym problemem odchudzania. Po nim mamy rozmowę autorek i ćwiczenia, miejsca na własne notatki i porady dla danego obszaru. Znajdziemy tu problematykę zaburzeń odżywiania, obrazu szczupłości kreowanego przez media i portale społecznościowe, czy też utrwalanie złych nawyków żywieniowych przez kolejne pokolenia.
Książka daje do myślenia i wskazuje jak je zmienić. Po to, aby wreszcie osiągnąć zamierzone cele. Porusza problem emocji, które blokują w nas potrzebne zmiany, bo żeby osiągnąć zadowolenie w różnych dziedzinach życia należy rozpocząć proces zmiany od nas samych.
Lidia Brzezicka
(lidia.brzezicka@dlalejdis.pl)
E. Lange, M. Sadkowska, „Gdybym tylko schudła…”, Wydawnictwo Zwierciadło Sp. z o.o. 2016
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze