Jesienna metamorfoza czyli jak dbać o skórę po letniej przygodzie ze słońcem


Jesienna metamorfoza czyli jak dbać o skórę po letniej przygodzie ze słońcem

Opublikowano: 2017-10-30
O cudownych właściwościach słońca wiemy nie od dziś. Nie tylko pobudza nasz organizm do produkcji witaminy D, ale również doskonale wpływa na nasze samopoczucie.

Latem zawsze czujemy się pełni energii, a nasza skóra wygląda promiennie i zdrowo. Jak się jednak okazuje, promienie słoneczne, które powodują uśmiech na naszej twarzy, są jednocześnie przyczyną szybszego starzenia się skóry i przykrych konsekwencji w postaci przebarwień czy trądziku. Co zrobić by ustrzec się przed złowrogim działaniem słońca i w jaki sposób zadbać o skórę po lecie opowiada kosmetolog Abigail Laskowska z kliniki Ars Estetica.

Z jakimi konsekwencjami możemy się liczyć po lecie? Co się dzieje z naszą skórą?

Abigail Laskowska: Lato, to dla większości z nas czas upragnionych urlopów, podczas których chętnie korzystamy z dobrodziejstw pięknej pogody. Słońce, wiatr, alkohol, nocne imprezy i większa swoboda w sposobie odżywiania zwykle mają niekorzystny wpływ na naszą skórę. Czego możemy się spodziewać po tak spędzonych wakacjach? Przede wszystkim przebarwień, jeśli we właściwy sposób nie zadbamy o ochronę przeciwsłoneczną, ale również znacznego przesuszenia skóry, zmatowienia, złuszczenia, które mogą prowadzić do zaburzenia pracy gruczołów łojowych. Ta z kolei jest jedną z przyczyn powakacyjnego trądziku czy pogorszenia się naszej cery.

Jakie pierwsze kroki powinniśmy w związku z tym podjąć?

Każda skóra jest inna, więc i jej potrzeby sa zróżnicowane. Dlatego nie należy kierować się tym, co kupuje koleżanka, bo dany produkt wcale nie musi się sprawdzić w naszym przypadku. Kiedy czujemy, że nasza skóra po lecie nie jest w dobrej formie, najrozsądniej udać się na konsultację do doświadczonego kosmetologa, który po analizie skóry będzie w stanie zaproponować konkretne rozwiązania. Nie mówie tu tylko o zabiegach, ale też o właściwej pielęgnacji domowej, która jest tak samo ważna jak i zabiegi. Świat reklamy zasypuje nas kosmetykami, a prawda jest taka, że niekoniecznie to, co jest modne, będzie dla naszej skóry najlepsze. Spotkanie z kosmetologiem jest najlepszym pierwszym krokiem jaki możemy zrobić dla naszej skóry.

Od jakich zabiegów warto rozpocząć przygodę?

Najczęściej pierwszym zabiegiem, który wykonuję u pacjentów po lecie jest zabieg złuszczający. Jaki konkretnie, to już jest uzależnione od potrzeb i rodzaju skóry. Dlaczego złuszczanie? Warto w tym miejscu przyjrzeć sie budowie skóry. Komórki naskórka migrują z warstwy podstawnej do warstwy rogowej. U zdrowej osoby ten cykl trwa średnio 28 dni. Warstwa rogowa zbudowana jest z dużych, płaskich, wielościennych, martwych, bezjądrzastych komórek wypełnionych keratyną, które przemigrowały z warstwy ziarnistej. Komórki tej warstwy samoczynnie złuszczają się i robią to w sposób w zasadzie niewidoczny dla oka. U zdrowej osoby, która nie ma problemów z cerą by usprawnić ten proces, wystraczy wykonanie peelingu raz w tygodniu w warunkach domowych. Natomiast kiedy jesteśmy po lecie, sam peeling w warunkach domowych nie da oczekiwanych efektów m.in ze względu na pogrubienie skóry, do którego dochodzi pod wpływem promieni UV. I tu z pomocą przychodzą zabiegi profesjonalne. Peelingi chemiczne to szeroka grupa cenionych przez pacjentów zabiegów. Ze względu na zróżnicowanie preparatów w zasadzie każdy typ skóry odniesie korzyść z tego zabiegu. Poza peelingami świetne efety oczyszczające dają również zabiegi laserowe m.in. laserowy peeling węglowy czy mikrodermabrazja laserowa. Proces złuszczania może być nieco utrudniony u osób ze skórą wrażliwą, reaktywną, a zwłaszcza u osób z trądzikiem różowatym. U takich pacjentów rekomenduje zabiegi złuszczające głównie oparte o kwas azaleinowy. Mocne lasery frakcyjne w tym wypadku mogą zaostrzyć objawy rumienia.

Czyli jeśli nie mamy skóry naczyniowej to możemy pozwolić sobie na nieco bardziej inwazyjne złuszczanie?

Jeśli nasza skóra wymaga wdrożenia mocniejszych działań to jak najbardziej można wtedy rozważyć np. zabieg mikrodermabrazji laserowej. To świetna procedura dla skór grubych, tłustych i zanieczyszczonych. Podczas zabiegu wykorzystywany jest laser ablacyjny CO2 pracujący z małą mocą. Dzięki zastosowaniu lasera możliwa jest bardzo precyzyjna mikroablacja naskórka. Tkanka jest w ułamku sekundy odparowywana, a w miejscu zadziałania lasera powstają mikroskopijne otworki. Ponieważ są one otoczone przez zdrowe komórki, bardzo szybko następuje proces ich regeneracji. Tuż po zabiegu skóra piecze i jest czerwona. Natępnie od 2 do 5 dnia intensywnie się łuszczy. Efektami gładkiej, oczyszczonej skóry możemy się cieszyć już po około tygodniu od zabiegu.

A co w przypadku jeśli po słonecznych kąpielach pojawia nam się trądzik? Jak z nim walczyć?

Niestety nadal panuje mit, że ekspozycja na słońce pomaga w problemach z trądzikem. Nic bardziej mylnego! Co prawda tuż po opalaniu przez chwilę możemy zaobserwować poprawę stanu skóry, ponieważ aktywne zmiany zapalne nieco się wysuszą, ale to tylko pozory. Tak naprawdę gruczoły łojowe zaczynaja intensywnie pracować - pojawia się nadmiar sebum, który jest świetnym środowiskiem dla rozwoju bakterii wywołujących trądzik. Do tego opalając aktywne zmiany trądzikowe możemy doprowadzić do powstania w ich miejsce nieestetycznych przebarwień. Krótko po tym może się okazać, że zamiast sobie pomóc kondycja skóry znacznie się pogarsza. Jakie jest rozwiązanie tej sytuacji? Zalecam by podczas kolejnych wakacji nie eksperymentować, a póki co udać się do specjalisty, który obejrzy skórę i zaproponuje rozwiązania, które poprawią jej stan. Jesli chodzi o procedury gabinetowe z pomocą mogą przyjść odpowiednie peelingi chemiczne i laserowy peeling węglowy. Ten ostatni szturmem podbija serca pacjentów borykających się z trądzikiem, ponieważ połączenie węgla leczniczego i siły lasera Q-switch świetnie oczyszcza i redukuje zmiany aktywne.

Czy jeśli nasza skóra nie jest problematyczna czy wobec tego powinniśmy poddawać się jakimś zabiegom?

Każdy z nas sam decyduje czy chce korzystać z zabiegów. W dzisiejszych czasach kosmetologia i medycyna estetyczna nie jest skierowana tylko i wyłącznie do osób mających poważne problemy ze skórą. Zwraca się uwagę na prewencję i świadome działania anty aging. Wszyscy się starzejemy, ale dzięki tej gałęzi medycyny możemy na dłużej zachować młody, świeży wyglad i to bez stosowania agresywnych metod. Podstawowym zabiegiem, o którym każdy powiniem pamiętać to złuszczanie. Zastosowanie peelingów chemicznych ma działanie nie tylko oczyszczające, ale również stymulujące odnowę komórkową. O oczyszczoną skórę łatwiej jest nam dbać w domu, lepiej absorbuje ona nakładane na nią kosmetyki i wygląda dobrze również bez makijażu. Poza dbaniem o wierzchnie warstwy skóry warto również odżywiać ją od środka i tu świetnie sprawdza sie Dermapen. Zabieg ten odżywia, nawilża i stymuluje skórę.

Jaki jest według Pani jesienny hit pielęgnacji?

Myślę, że Dermapen powinien być obowiązkowym punktem w jesiennej pielęgnacji. Zabieg polega na nakłuwaniu skóry przy pomocy specjalnego urządzenia. Podczas nakłuwania polewa się obszar zabiegowy specjalnie opracowaną ampułką na bazie nikocząsteczkowego kwasu hialuronowego i szeregu witamin. Taka bomba witaminowa już po pierwszym zabiegu widocznie odżywia skórę i zdecydowanie poprawia jej wygląd.

A co mogłybyśmy robić żeby zachować jak najdłużej efekty pielęgnacji gabinetowej?

Dobry kosmetolog nie tylko poprawnie wykona zabieg, ale będzie w stanie zaplanować pielęgnację domową i gabinetową. Tak naprawdę jeśli chcemy długo cieszyć się efektami zabiegów, to właściwie dobrane produkty do stosowania w domu są punktem obowiązkowym. Nie ma jednej recepty na dobrą pielęgnację w domu, jest to kwestia indywidualna i prowadzący nas specjalista powinien dobrać dla naszej skóry odpowiednie preparaty. Warto jednak pamiętać, że inwestując w zabiegi gabinetowe nie powinniśmy ich efektów niweczyć np. ciężkimi, zapychającymi pory kosmetykami. Dbając o siebie powinniśmy uwzględnić w swoim pielęgnacyjnym harmonogramie również właściwy demakijaż wykonywany regularnie i we właściwy sposób. Z pozoru niewinne czynności związane z usuwaniem dziennego makijażu, nie zawsze wykonywane są właściwie, a konsekwencje tych „domowych eksperymentów”  często obserwuję w swoim gabinecie.

Gabinety Kliniki Medycyny Estetycznej i Laseroterapii Ars Estetica znajdują się:

w Warszawie
Al. Jerozolimskie 56C
tel. +48 22 820 90 02
mail: warszawa@arsestetica.pl

we Wrocławiu
ul. Powstańców Śląskich 56a/2
tel. +48 71 70 70 993
mail: wroclaw@arsestetica.pl

ip

fot. ShutterStock





Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat