W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Matki nie zawsze wredne

Opublikowano: 2013-02-12
Recenzja książki „Klub Wrednych Matek”.
„Klub Wrednych Matek”, poza przyjemną historią, jest też spojrzeniem na macierzyństwo z każdej możliwej strony.

Całą swą opowieść Opiat-Bojarska oparła na historiach czterech przyjaciółek, które poznajemy podczas ich wspólnych spotkań. To cztery zupełnie różne kobiety, które dzieli właściwie wszystko. Kasia, która została mamą jeszcze na studiach, obecnie żyje w związku, w którym nie czuje się szczęśliwa, z przypadkowym mężczyzną, którego nie kocha, powoli tracąc całą radość życia. Karolina to pyskata bizneswoman, klnąca jak szewc, tworząca ze swoim Patrykiem związek idealny, oparty na zaufaniu, ale i swego rodzaju wolności, i… nie dopuszczająca do siebie nawet myśli o ciąży. Beata to jej zupełnie przeciwieństwo. Nie tylko dziecka, ale przede wszystkim zostania mamą idealną pragnęła odkąd tylko pamięta. Choć, jak się przekonuje, ciężko jest się tego nauczyć z podręczników. I jest też Sylwia, która po cichutku marzy o dziecku, ale mimo usilnych starań nie może zajść w ciążę.

Klub Wrednych Matek” to ciepła, życiowa powieść, w której radość miesza się ze łzami, miłość ze zdradą, szczęście z nieszczęściem, a słodycz życia codziennego z jego goryczą. To opowieść o matkach, które choć bardzo się starają, nie zawsze potrafią być idealne. I o przyjaciółkach, które nie zawsze są w stanie poświęcić sobie tyle czasu, ile by chciały. I o związkach, które czasem zwyczajnie muszą się rozpaść.

Całość jest dość schematyczna i przewidywalna. Od początku doskonale wiadomo, że autorka zaserwuje czytelnikowi happy end, zachowania bohaterek raczej nikogo nie zaskoczą, bez problemu da się przewidzieć każdy ich kolejny ruch, a mimo tego… Właśnie. Pomimo wszystkich wad, postacie stworzone przez Opiat-Bojarską wzbudzają sympatię niemalże od pierwszych stron, bo choć zarzucić im można przewidywalność, to jednak właśnie ona sprawia, że są nam tak dobrze znane, tak bliskie i że ciężko nie przejąć się ich losami. To czwórka kobiet, w których każda z czytelniczek z łatwością odnajdzie cechy swojej przyjaciółki, mamy czy siebie samej.

Izabela Raducka
(izabela.raducka@kobieta20.pl)

Joanna Opiat-Bojarska, „Klub Wrednych Matek”, Replika 2013




Społeczność
Reklama