W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Nie oglądając się wstecz

Opublikowano: 2013-04-07
Recenzja książki „Dama w bieli”.
Co zrobić, kiedy nic nie ma już sensu, gdy wszystko, co cię otacza, przypomina ci o tym, co straciłaś, powoduje smutek tak wielki, że aż rozdzierający?

Nic nie ma już żadnego sensu, nie chce ci się wstać z łóżka, udawać, że nic się nie stało? Gdy wszyscy oczekują, że zapomnisz, że dojdziesz do siebie, że będziesz normalnie żyć, jak gdyby nigdy nic, jakby tamtego nie było, jakby nic się nie stało, a ty po prostu nie potrafisz zapomnieć, nie umiesz udawać, nie chcesz tego…

Główna bohaterka „Damy w bieli” pojawia się nagle, zupełnie nieoczekiwanie, w pięknej sukni wieczorowej. Uroda i zachowanie kobiety wzbudza w pozostałych pasażerach statku mieszane uczucia, panie są oburzone, zaś panowie zachwyceni i zauroczeni. Mamy rok 1904, więc samotna osoba, bez dokumentów, bez odpowiedniego stroju, w jednej jedynej sukni, bez bagażu, tajemnicza, staje się obiektem plotek i domysłów. Szybko jednak okazuje się, że to nie ona ma tak naprawdę powody do wstydu, rumieńców czy wyrzutów sumienia.

KsiążkaDama w bieli” doskonale oddaje klimat tamtych czasów, spotykamy tu świetnie naszkicowane, wyraziste i bardzo prawdopodobne postaci, szybko przenosimy się wraz z nimi w niezbyt szybką, za to interesującą podróż statkiem z kobietą skrytą, elegancką, smutną. Pozostawiła za sobą całą trudną i bolesną przeszłość, musiała oderwać się od tego, co ją spotkało, dlatego postawiła wszystko na jedną kartę i wybrała się w podróż do Nowego Jorku, niestety bez biletu, „na gapę”. Co spowodowało tak drastyczny krok, dlaczego opuszcza rodzinę, dom?

Dama w bieli” napisana jest lekkim, przystępnym językiem, z nutką romantyzmu, melancholii. Czujemy się z tym tytułem doskonale, przenosimy się w nieznane, pobudzona zostaje nasza wyobraźnia, ale możemy również zastanowić się nad naszym życiem.

Autorka stworzyła powieść ciekawą, niebanalną, choć spokojną i stonowaną. Fabuła toczy się swoim tempem, występują liczne wtrącenia w postaci relacji załogi, co moim zdaniem było interesującym pomysłem, niezwykle ożywiającym całą historię, dodającym jej oryginalności.

Dama w bieli” może stać się impulsem, dla kobiet, które nie są szczęśliwe, które chciałyby zmienić coś w swoim dotychczasowym życiu, a boją się tego, co może się wydarzyć, obawiają się zmian. Warto czasami postawić wszystko na jedną kartę, nie oglądając się wstecz.

Anna Grzyb
(anna.grzyb@dlalejdis.pl)

Dörthe Binkert „Dama w bieli”, Prószyński  S-ka, Warszawa 2013




Społeczność
Reklama