W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Nothing More” – recenzja

Opublikowano: 2017-04-20
Recenzja książki „Nothing More”.
Opowieść o niespełnionej miłości, poszukiwaniu szczęścia i chorobliwej zazdrości…

Głównym bohaterem książki jest Landon, który dla swojej dziewczyny decyduje się na przeprowadzkę do Nowego Jorku. Para ma rozpocząć tam studia oraz wspólne dorosłe życie. Dakota postanawia jednak rozstać się z ukochanym i posmakować samodzielnego życia w nowym, nieznanym dotąd miejscu. Dla chłopaka jest to ogromnym ciosem, jednak stara się ułożyć swoje życie bez niej. W całości oddaje się pracy, dzięki czemu może oderwać swoje myśli od problemów sercowych. Kiedy z pomocą przyjaciółki Tessy w końcu udaje mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości, na jego drodze pojawia się dziewczyna o imieniu Nora. Między dwojgiem młodych ludzi nawiązuje się silna więź. Nagle w życiu chłopaka ponownie pojawia się Dakota. Jest wyraźnie zazdrosna, co pokazuje na każdym kroku. Za wszelką cenę pragnie odzyskać ukochanego. W sercu Landona jest jednak miejsce tylko dla jednej dziewczyny. Którą z nich wybierze młody mężczyzna?

Historia jest opowiadana z perspektywy Landona. Dużą część książki zajmują jego przemyślenia. Lektura jest pełna niepewności i nagłych zwrotów akcji, co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Akcja powieści toczy się w Nowym Jorku. Książka zawiera wiele opisów miejsc znajdujących się w tym mieście (kawiarni i barów), co było dla mnie bardzo interesujące. Autorka doskonale odzwierciedla styl życia tamtejszych mieszkańców – miasto dosłownie tętni życiem, jest gwarno i tłoczno. Zawrotne tempo życia napędza do działania, daje radość i energię. Bardzo polubiłam postać Landona. To mężczyzna miły, sympatyczny i zawsze służący pomocą. Dakota to z kolei zdecydowanie czarny charakter. Jej zaborczość i chorobliwa zazdrość sprawiły, że momentami strasznie mnie irytowała.

Siadając do tej książki byłam trochę sceptycznie nastawiona, ponieważ czytałam niezbyt pochlebne opinie na jej temat. Jest ona jednak napisana językiem lekkim i przyjemnym. Czyta się ją błyskawicznie. Przebrnięcie przez nią zajęło mi zaledwie jeden dzień. Nie miałam okazji przeczytać serii „After”, dlatego myślałam, że będzie mi ciężko złapać wątek i będę się czuła niedoinformowana. Tak się jednak nie stało. Autorka tak skonstruowała powieść, że nie ma w niej nawiązań do jej poprzednich książek, co było dla mnie ogromnym plusem. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale na pewno nie ostatnie. Zamierzam sięgnąć po kontynuację powieści, by sprawdzić jak potoczą się dalsze losy głównego bohatera.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Anna Todd, „Nothing More”, Kraków, Wydawnictwo Znak Literanova, 2017 r.




Społeczność
Reklama