W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Pamiętnik ze starego domu” – recenzja

Opublikowano: 2018-05-17
Recenzja książki „Pamiętnik ze starego domu”.
Szczęście bywa niesamowicie ulotne. Trzeba cieszyć się każdym dniem, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro…

Główną bohaterką książki jest Alicja Pniewska, która postanawia zacząć pisać pamiętnik, gdzie będą zawarte wszystkie najważniejsze wspomnienia z przeszłości. Motywacją są dla niej szybko zachodzące w życiu zmiany oraz ulotność każdego dnia. Jej codzienność nie należy do idealnych. Odnaleziona po latach siostra sprawia, że kobieta czuje się oszukana. Ich relacje diametralnie się zmieniają, jednak kobieta postanawia dać jej ostatnią szansę ze względu na chorobę matki. Ponadto myśli Alicji są skupione na przypadkowo odnalezionych dokumentach tłumaczonych w obozie zagłady przez jej dziadka. Zawarte w nich treści mogą odmienić życie wielu osób, dlatego zastanawia się nad tym, czy aby na pewno powinny ujrzeć światło dzienne. Przytłoczona problemami zapomina o własnym szczęściu. Jak potoczą się jej losy?

Powieść Ilony Gołębiewskiej to niezwykle emocjonująca książka, pełna tajemnic i wspomnień z przeszłości. Autorka pokazuje, że od przeszłości nie da się uciec. Choćbyśmy bardzo chcieli zapomnieć o najtrudniejszych momentach naszego życia, one powracają do nas niczym bumerang w najmniej oczekiwanym momencie. Historia przedstawiona w książce pokazuje jak poważne konsekwencje dla naszego życia może mieć jedna niewłaściwa decyzja. Droga do realizacji marzeń nigdy nie jest prosta. Często wymaga od nas wielu wyrzeczeń, jednak nie należy zrażać się niepowodzeniami, które powinny być dla nas motywacją do działania. Tylko od nas zależy bowiem to, jak wiele osiągniemy w życiu.

Powieść przez cały czas trzyma czytelnika w napięciu i sprawia, że nie można się od niej oderwać nawet na chwilę. Przeczytałam ją w tempie błyskawicznym, a kiedy dobrnęłam do jej końca było mi smutno, że musiałam się rozstać z moimi ulubionymi bohaterami, którzy pomimo licznych problemów starają się optymistycznie podchodzić do życia. Ich emocje udzielały mi się przez cały czas czytania książki. W powieści mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, dzięki której możemy poczuć się tak, jakbyśmy znajdowali się w samym centrum opisywanych wydarzeń. Na ogromną pochwałę zasługuje język, którym posługuje się autorka. Interesujące dialogi oraz piękne opisy malowniczej przyrody pobudzają wyobraźnię i sprawiają, że bez wychodzenia z domu możemy przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości. Powieść polecam wszystkim miłośniczkom literatury kobiecej. To idealna lektura na długie, wiosenne wieczory.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Ilona Gołębiewska, „Pamiętnik ze starego domu”, Warszawa, Wydawnictwo Muza SA, 2018 r.




Społeczność
Reklama