W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Poszukiwacz marzeń. Z kamerą wśród kobiet Iranu” – recenzja

Opublikowano: 2018-04-15
Recenzja książki „Poszukiwacz marzeń. Z kamerą wśród kobiet Iranu”.
Z jednej strony Iran to prawdziwy raj dla podróżników z pięknymi tradycjami i kulturą, ale z drugiej nie jest to kraj przyjazny kobietom.

Mężczyźni i kobiety podlegają tam innym prawom z prostego powodu – kobieta nie jest traktowana  jak człowiek, ale jak połowa człowieka.

Bite, gwałcone i poniżane przez swoich mężów, nie mogą liczyć na rozwód, bo zabrania im tego religia. Najgorszą karą za stosunek seksualny z innym mężczyzną jest kara śmierci przez ukamieniowanie. Za pomalowane na czerwono paznokcie można pójść do więzienia na 48 godzin. Na ulicach Iranu zabrania się tańczenia i śpiewania, a gdy któraś z kobiet złamie prawo, zostaje skazana na więzienie. W metrze ani innym miejscu publicznym kobieta nie może nawet siedzieć obok mężczyzny.

Karolina Kozioł do Iranu przybyła w celu nakręceniu reportażu o tamtejszych kobietach. Miesiącami przygotowywała się do tej podróży, odbyła wiele internetowych rozmów z bohaterkami jej książki. Wówczas wiele osób odradzało jej wyjazdu do Iranu, ale Karolina uparcie dążyła do realizacji swojego celu. Mimo kilku nieprzyjemnych sytuacji, bardzo miło wspomina i pozytywnie pisze o swojej podróży do tego kraju. Karolina twierdzi, że to bezpieczny dla turystów kraj, z pomocnymi i miłymi ludźmi. Podróż do Iranu była dla niej odkrywaniem wolności. Z zapartym tchem, a czasem ze łzami w oczach, słuchała opowieści o tym, co przeszły tamte kobiety, o piekle, jakiego doświadczyły z winy swoich mężów. Mieszkanki Iranu to kobiety silne, które mimo przeciwności losu nie poddają się, tylko walczą o swoje prawa. Chociaż przed nimi jeszcze długa droga do uzyskania pełni swobód obywatelskich, to czują już wiatr zwiastujący zmiany.

Autorka książki wielokrotnie podkreśla, jak wielką jest szczęściarą, że urodziła się w tym rejonie świata. Nie musi walczyć o podstawowe prawa człowieka takie jak: wolność, równość i poszanowanie. Zgadzam się z tym w stu procentach, że powinnyśmy być wdzięczne za swobodę wypowiedzi, za wolność wyboru ubioru czy przyszłego męża. Jak dla mnie książka jest zdecydowanie za krótka. Autorka porusza istotne kwestie, z którymi borykają się irańskie kobiety, ale tak naprawdę nie rozwija ich. Opisuje historie kobiet, które miała okazje poznać. Tak naprawdę narobiła mi apetytu na więcej, bo chciałabym wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy tych kobiet. Chciałabym obejrzeć filmowy reportaż, który tam nakręciła.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Karolina Kozioł, „Poszukiwacz marzeń. Z kamerą wśród kobiet Iranu”, Wydawnictwo Psychoskok, 2018




Społeczność
Reklama