„Pożegnanie wolności” – recenzja

Opublikowano: 2014-02-07
Recenzja książki „Pożegnanie wolności”.
Co czuje matka, gdy porzuca swoje nowo narodzone dziecko? Dlaczego decyduje się na taki krok?

Przecież to tylko bezbronny człowiek, którego życie zależy całkowicie od splotu okoliczności i przypadkowej osoby, która może, ale wcale nie musi znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie, by uratować ludzkie życie...

Camilla Lind od lat zajmuje się kryminalną kroniką w popularnej kopenhaskiej bulwarówce. Mniejsze i większe przestępstwa nie są dla niej czymś niezwykłym, nawet krwawe miejsca zbrodni nie robią już na niej zbyt dużego wrażenia. Nie, nie ogarnęła jej znieczulica, po prostu stara się zachować dystans do tego, co jest jej udziałem w godzinach pracy. W ten sposób może oddzielić życie zawodowe od prywatnego, chociaż trudno nie przenosić emocji związanych z cudzym bólem i tragedią, które ogląda się często. Louise Rick również na co dzień boryka się z podobnym problemem. Jako policjantka jeszcze mocniej narażona jest na splatanie się obydwu życiowych rozdziałów. Każda z nich inaczej radzi sobie z podobnym problemem, obie wspierają się od lat, przyjaciółkami są o dziecka, a ich zawody pozwalają im czasem rozumieć o wiele więcej niż by chciały. Tym razem jednak okazuje się, że sprawy, jakie są ich udziałem weszły w ich umysły i emocje o wiele głębiej. Szczególnie odczuwa to Camilla. Znalezienie przez jej syna porzuconego noworodka stawia ją na pozycji całkowicie innej niż do tej pory, jest czynnym uczestnikiem tego, co ma miejsce, a nie jedynie postronnym obserwatorem. Z jednej strony odzywają się uczucia, jakie umiejętnie były dotychczas trzymane na wodzy, z drugiej wymaga się od niej zachowania chłodnego profesjonalizmu i dystansu. Najważniejszy jest temat, tak zawsze było w jej przypadku, jednakże teraz wszystko zaczyna wyglądać inaczej.

W zimnym, ciemnym kościele znaleziono dziecko! Małe i bezbronne, które od śmierci uratował zwykły przypadek. Jak przejść nad tym do porządku dziennego, jeżeli miało się je na rękach i czuło się bicie jego serca i oddech? Kto mógł dopuścić się takiego czynu i przede wszystkim dlaczego? Dla Louise to nic dziwnego, zresztą ostatnia sprawa przy jakiej pracuje wstrząsnęła i nią. Jak to możliwe, że nikt nie zauważył morderstwa młodej kobiety? W środku metropolii, prawie na oczach tłumu dokonano bestialskiego morderstwa, a nie ma żadnego świadka. Ktoś nie przebiera w środkach, by osiągnąć swój cel, a zabójstwo nie jest niczym innym, jak sposobem, by go zdobyć. Człowiek jest jedynie pionkiem w tej grze. Camilla i Louise znalazły się w samym środku rozgrywki, której początki sięgają kilkunastu lat wstecz. Gangsterskie porachunki oplatają Kopenhagę coraz mocniej, nawet ci sprawiający wrażenie niewinnych mają wiele do ukrycia.

Skandynawskie kryminały ściśle wiążą wątki sensacyjne z obyczajowymi, nie inaczej jest w przypadku „Pożegnania wolności”. Kwestie społeczne poruszane przez Sarę Blædel nie są jedynie tłem dla zbrodni, lecz osią fabuły, od nich zaczyna się książka i na nich się kończy. Autorka splata intrygę kryminalną z współczesnym problemem, który wydaje się całkowicie odległy nie tylko w czasie, lecz przede wszystkim nie kojarzy się z bogatą Skandynawią. Czytelnik, strona po stronie, odkrywa mroczną stronę miasta i przede wszystkim ludzi. Dwie osobno toczące się historie wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego oprócz bohaterek, jednakże od początku, gdzieś pomiędzy słowami, tkwi sugestia, że coś je łączy. Równoległa akcja i przeplatające się opowieści bezkompromisowo przedstawiają świat, w jakim człowiek liczy się najmniej. „Pożegnanie wolności” to również portret Europy w większości bez przejść granicznych, ale z granicami całkiem innego rodzaju - socjalnymi oraz różnego rodzaju mafią, silną jak nigdy dotąd, pomimo nieustającej walki z nią.

Katarzyna Pessel
(katarzyna.pessel@dlalejdis.pl)

Sara Blædel, „Pożegnanie wolności”, Warszawa, Prószyński i S-ka, 2013




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd