W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Qmam kasze” – recenzja

Opublikowano: 2015-11-11
Recenzja książki „Qmam kasze”.
Kasza – niegdyś królowała na stołach polskich domów, potem została nieco zapomniana, a teraz wraca do naszych kuchni z można powiedzieć niemalże wielkim impetem.

Kasze albo się lubi, albo nie. Większości osób może kojarzyć się z dzieciństwem, z kaszą manną w przedszkolu, czy jęczmienną w krupniku. A przecież rodzajów kasz i mnogości ich zastosowań w kuchni jest wiele.

Maia Sobczak jest oczarowana kaszami i odczarować kasze chce swoim czytelnikom. Z zawodu jest psychologiem, dietetykiem holistycznym i konsultantem Ajurwedy. Z zamiłowania zaś joginką i fotografem. Wolny czas spędza w stajni, na korcie do gry w squash-a, czy gotując. Propaguje dobre samopoczucie i zdrowe, wspomagające życie odżywianie. Jest autorką tekstów dla Kuchni Zwierciadła, NaTemat i magazynu Joga. Pod koniec października ukazała się jej książka pt. „Qmam kasze, czyli powrót do korzeni”.

Maia dzieciństwo kojarzy z jedzeniem, tak jak chyba większość z nas. Z jedzeniem np. malin prosto z krzaka, jabłek, które dopiero, co spadły z drzewa, czy zielonego groszku. Dla niej kuchnia to miejsce, w którym spotykały się i „czarowały” kobiety. Miejsce, w którym powstawały zdrowe, pełnowartościowe potrawy, w które autorki wkładały całe swoje serce. Maia wierzy w hasło, że to, co jemy znamionuje to, czym jesteśmy.

„Kasza jest dla mnie bardzo pierwotna, pełna, odżywcza, wzmacniająca” wspomina autorka i przekonuje w swojej książce, że kasze można wykorzystać do każdej potrawy, wytrawnej i tej na słodko.

Spory wstęp w „Qmam kasze” poświęcony jest, można tak powiedzieć, ideologii gotowania według Mai Sobczak. M.in. przygotowywania posiłków z produktów nieprzetworzonych, niezawierających pszenicy, bez mięsa, a z użyciem świeżych, sezonowych warzyw i owoców, świeżych ziół i przypraw. Autorka dokładnie opisuje jak powinno się przygotowywać i gotować (łącznie z tym, w jakich naczyniach i za pomocą, jakich narzędzi kuchennych) kasze, przedstawia w książce wszystkie ich rodzaje, rozdzielając na te pozbawione glutenu jak np. kasza jaglana, gryka, czy kukurydziana i te zawierające np. owsiana, czy pęczak.

Qmam kasze” pełna jest przepisów tak skonstruowanych, by można było z nich przygotować jedną, dwie porcje dania, które spożywać jest najlepiej zaraz po zrobieniu. Maia podzieliła przepisy na trzy części: początek, środek i słodki koniec.

W części zatytułowanej Początek znajdziemy przepisy na dania śniadaniowe i przystawki na ciepło, np. jaglane placuszki z różą, czekoladowe rogaliki owsiano-orkiszowe, czy słodką polentę kukurydzianą z brzoskwinią, jabłkiem i gorzką czekoladą. W Środku zawarte są przepisy na dania sycące, takie, które można spożyć ok. 14.00, wtedy, gdy organizmowi trzeba zapewnić wzmocnienie, ale również np. na kolację. Tu Maia proponuje modrą kapustę z mango i kaszą owsianą, pęczak z ostrą truskawką, owsiany chłodnik ogórkowo-botwinowy, czy orkiszowe chapali z miętą i fasolką w pomidorach. W ostatnim rozdziale książki autorka proponuje np. krakersy orkiszowe z sokiem jabłkowym i pestkami dyni, mus jaglany ze świeżym mango, pieczony rabarbar w mleku jaglanym z lawendą, czy orkiszowe faworki na szybko.

Qmam kasze” to książka bogata w formie jak i w obrazie. Piękne zdjęcia doskonale komponują się z nieraz bardzo wymyślnymi przepisami. Przepisami na potrawy z kasz, na połączenia smaków, które nie jednej osobie nigdy nie przyszły by na myśl.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Maia Sobczak, Qmam kasze, Wydawnictwo Muza S.A., 2015.




Społeczność
Reklama