W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


Ślub konkordatowy

Opublikowano: 2014-02-06
Ślub konkordatowy - potrzebne dokumenty, formalności, które należy załatwić przed ślubem.
Ślub to wydarzenie, które stanowi istotny, jeżeli nie najważniejszy dzień w życiu prawie każdego z nas.

Dla kobiet to dzień spełnienia dziecięcych marzeń o długiej białej sukni i tłumie gości, wpatrzonych w pannę młodą jak w obrazek.

Planując tak skomplikowaną nie tylko logistycznie, ale i prawnie imprezę, warto zaczerpnąć garść informacji, które ułatwią przygotowania do tego szczególnego dnia. W naszym kraju ślub 2 w 1, potocznie nazywany konkordatowym, funkcjonuje od 28 lipca 1993 roku na mocy umowy międzynarodowej Rzeczypospolitej Polski ze Stolicą Apostolską. W Polsce prawo udzielania ślubów w formie wyznaniowej posiada 11 kościołów i związków wyznaniowych.

Takie, nomen omen, małżeństwo prawa i religii jest jednak obwarowane pewnymi szczególnymi procedurami. Warto nieco ułatwić sobie życie i zadbać o to odpowiednio wcześniej. Otóż, narzeczeni powinni udać się do Urzędu Stanu Cywilnego właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania, stałego pobytu lub, w przypadku zmiany miejsca zamieszkania, do USC swojego miejsca urodzenia. Dokumenty, jakie musimy uzyskać z USC to: skrócony odpis aktu urodzenia oraz zaświadczenie o braku okoliczności wyłączających zawarcie związku małżeńskiego. Uwaga! To ostatnie zaświadczenie jest ważne tylko przez 3 miesiące. Czym są owe tajemnicze okoliczności? Przeszkodami, które wymienia ustawodawca w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym są między innymi: pozostawanie w innym związku małżeńskim, stwierdzona choroba psychiczna lub pokrewieństwo. Minimalny wiek do zawarcia związku małżeńskiego w Polsce to 18 lat niezależnie od płci (w szczególnych przypadkach kobieta w wieku 16 lat). W USC konieczne będzie podjęcie decyzji w sprawie przyszłego nazwiska małżonków oraz nazwiska przyszłych wspólnych dzieci. Oczywiście do odbioru powyższych dokumentów i złożenia tych deklaracji potrzebne będą dowody osobiste obojga narzeczonych. Kiedy wizyta w USC dobiegnie końca, należy udać się do kościoła, w którym zamierzamy zawrzeć związek małżeński. Osobie odpowiedzialnej w danej parafii – najczęściej jest to proboszcz – przekazujemy uzyskane z USC dokumenty oraz zaświadczenia dotyczące odbycia nauk przedmałżeńskich i o bierzmowaniu (jeżeli jest to parafia inna niż ta, w której owe wydarzenia miały miejsce). Często wymagane jest również przedstawienie zaświadczenia o odbyciu spowiedzi, zgłoszenia zapowiedzi lub inne przewidziane przez daną parafię.

Zwieńczeniem wielu miesięcy przygotowań jest dzień ślubu. Przyjęło się, że na 24 godziny przed tym wielkim wydarzeniem narzeczeni, świadkowie i najbliższa rodzina przystępuje do sakramentu spowiedzi. Kiedy nadchodzi „godzina zero” nic nie powinno zaprzątać nam głowy. Jednak ostatnia prosta dopiero przed nami i na kilkanaście minut przed zawarciem związku małżeńskiego należy udać się do kancelarii parafialnej, aby w obecności duchownego i co najmniej dwóch świadków złożyć podpis na dokumencie potwierdzającym naszą wolę do zawarcia sakramentu małżeństwa, który będzie wywoływał skutki cywilne w prawie polskim. Podpis składają również świadkowie, natomiast duchowny dopiero po zakończeniu ceremonii. Teraz to na duchownego nałożony został obowiązek dostarczenia odpowiedniemu USC dokumentu potwierdzającego zawarcie związku małżeńskiego przez wskazane w nim osoby. Duchowny ma na to 5 dni. Następnie w USC w przeciągu kilku dni są gotowe skrócone odpisy aktu małżeństwa, które odebrać można za okazaniem dowodu osobistego.

Ważne, żeby strona formalna nie przyćmiła tego wyjątkowego dnia, który powinien pozostać w pamięci jako szczególny i piękny. Co najważniejsze jednak bezproblemowy i jeżeli zdarzy się uronić łzę, to nie z powodu braku odpowiednich dokumentów, ale nadmiaru szczęścia.

Iwona Wachel
(iwona.wachel@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu




Społeczność
Reklama