„Zwilczona” - recenzja

Recenzja książki „Zwilczona”.
Każda kobieta ma ją w sobie, ma swoja wilczycę. Od kobiety zależy, czy podąży za jej głosem i będzie sobą, czy da narzucić sobie społeczne role, z którymi nie do końca się zgadza.

Adrianna Trzepiota jak sama o sobie mówi: „jestem matką, żona i przede wszystkim kobietą”. Ukończyła filologię języka polskiego, a pracuje w firmie badawczo-doradczej. Obecnie mieszka w Warszawie, chodź pochodzi ze Szczytna. Właśnie ukazała się jej debiutancka powieść pt.”Zwilczona”.

„Zwilczona” to opowieść o Jaśminie, nauczycielce języka polskiego, kobiecie po trzydziestce, która z mężem, córeczką i zwierzakami zamieszkuje mazurskie knieje. Ze Szczytna pochodzi ona i jej dwie najbliższe przyjaciółki. Bizneswoman Zośka, żona i mama dwójki dzieci mieszkająca na stałe w Warszawie i Lena – artystka, „wilczyca” samotnie mieszkająca w puszczy w Janowie Podlaskim.

Życie na Mazurach toczy się swoim rytmem, ale jak to się zwykle dzieje, oczywiście do czasu. Mąż Jaśminy ulega wypadkowi na motocyklu, wskutek którego niemal traci nogę i czeka go długa rekonwalescencja. Z kolei Zośka dowiaduje się o zdradzie męża.

Jaśmina musi wziąć w ryzy cały dom, stawić czoło rozgoryczonemu mężowi i spłakanej przyjaciółce. W dodatku zaczyna przemawiać do niej jej wewnętrzna wilczyca namawiając do walki o samą siebie.

W spokojnym życiu Jaśminy niespodziewanie odezwie się przeszłość, pojawi się niezwykła talia kart do Tarota i jeszcze bardziej niezwykły, tajemniczy i na nieszczęście bardzo pociągający mężczyzna.

Książka Adrianny Trzepiota ma w sobie tajemniczość. Zachwyca urokiem Mazurskich lasów, czytając ją czułam się jakbym siedziała w małym domku pośród drzew i jezior i jakby ktoś opowiadał mi historię znajomej.

W „Zwilczonej” jest fajna opowieść, jest trochę magii i specyficznego ciepłego klimatu. Jest też trochę psychologii, bo wilczyca Jaśminy usilnie pracuje nad tym, by stała się kobietą, Panią samej siebie. I stale ma się wrażenie, że mówi nie tylko do niej. Jest i trochę ziołolecznictwa, trochę pachnącej zapachem ciasta i dobrego jedzenia kuchni. „Zwilczona” to takie czarodziejskie połączenie wizji, zapachów, smaków i ludzkich historii.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl

Adrianna Trzepiota, Zwilczona, Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat