Film „Małe szczęścia" - recenzja

Opublikowano: 2020-09-15
Recenzja filmu „Małe szczęścia".
Czy sukces i szczęście mogą zniszczyć wieloletnią przyjaźń i miłość? Daniel Cohen postanowił to sprawdzić w swoim najnowszym filmie.

Komedia „Małe szczęścia” to spojrzenie na relacje ludzkie w krzywym zwierciadle. Reżyser Daniel Cohen bada naturę człowieka i przedstawia ją w formie karykatury. Bérénice Bejo, Vincent Cassel, Florence Foresti i Francois Damiens tworzą na ekranie mocno schematyczne postacie. Nie ma tu miejsca na różne odcienie osobowości. Bohaterowie, którzy w jednej z pierwszych scen spotykają się na wspólnej kolacji, natychmiast dają się zaszufladkować.

Lea (Bérénice Bejo) to miła dziewczyna z sąsiedztwa, niepoprawna marzycielka, obserwatorka życia i ludzi, która pracuje w centrum handlowym. Jej partnerem jest Marc (w tej roli  Vincent Cassel) – tradycjonalista, stawiający na pracę i patriarchalny model rodziny. Ich przyjaciele to Karine ( Florence Foresti) i Francis ( Francois Damiens) – małżeństwo, w którym pierwsze skrzypce gra płeć piękna.  Karine bywa apodyktyczna, narcystyczna, posiada cięty język i z reguły używa go w nadmiarze. Jej mąż to człowiek otwarty na nowości, lekko fajtłapowaty, mocno zdominowany przez swoją drugą połowę.

Gdy Lea odkrywa przed najbliższymi, że jest w trakcie pisania powieści, spotyka się z sarkastycznymi uwagami. Kolejne sukcesy podsycają tylko zazdrość i uwidaczniają kompleksy ekranowych bohaterów. Florence Foresti bryluje na ekranie w roli Klarine i muszę przyznać, że jej bohaterka jest niezmiernie irytująca. Głośna, złośliwa zupełnie nie wzbudza pozytywnych emocji.

Trudno „Małe szczęścia” zakwalifikować  gatunkowo jako komedię. Kolejne sceny sprawiają, że w widzu narasta poczucie smutku i złości. Niestety, rzadko wybuchamy prawdziwym śmiechem. „Małe szczęścia” to film o destrukcyjnej sile zazdrości i toksycznych relacjach z otoczeniem. Chemia pomiędzy bohaterami jest zbyt słaba, by udźwignąć komediowy potencjał scenariusza. Tytułowe małe szczęścia odkrywamy dopiero w finale i choć zakończenie jest optymistyczne, to negatywne emocje, nagromadzone podczas seansu, zostają z nami na dłużej. Przeciętna komedia w solidnej obyczajowej oprawie.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

"Małe szczęścia", reż. Daniel Cohen, obsada: Bérénice Bejo, Vincent Cassel, Florence Foresti i Francois Damiens , 2020, Galapagos Films




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat