Warto zapoznać się z ich działaniem i wybrać tę, która najbardziej odpowiada naszym potrzebom. Jeżeli przypadną ci do gustu, to pewnie jak ja, zainwestujesz w kilka ich rodzajów.
W tej części przeczytasz o rodzajach glinek.
- Błękitna/niebieska – to moja ulubiona glinka. Choć polecana do cery normalnej, doskonale sprawdza się na mojej tłustej cerze, a także na przesuszonej twarzy mojej koleżanki. Najważniejsze w działaniu tej glinki jest oczyszczanie, co również przekłada się na peelingowanie skóry, dodatkowo moja twarz po niej jest miękka, jaśniejsza i zdrowo napięta.
- Czerwona – ta glinka ukoi skórę wrażliwą, z zaczerwieniami, naczynkową. Jak w każdym przypadku i tutaj potrzeba systematyczności – oprócz łagodzenia cery, oczywiście widoczne jest również typowe oczyszczenie i odżywienie. Po tej glince moja skóra była najbardziej miękka i delikatna.
- Zielona – masz problemy z wypryskami, trądzikiem, twoja cera jest tłusta? Ta glinka jest dla ciebie! Zawartość m.in. fosforu, potasu, wapnia, selenu i cynku sprawia, że glinka matuje, wysusza, łagodzi i delikatnie napina problematyczną skórę. Ma silniejsze działanie złuszczające niż pozostałe rodzaje. Oczywiście ta glinka nie zapomina o porach – zamyka je i ogranicza powstawanie zaskórników. Tę glinkę dobrze jest zmieszać z jej błekitną siostrą, która wesprze oczyszczające działanie maseczki. To właśnie ona również najlepiej sprawdzi się jako maseczka do włosów tłustych.
- Czarna - najciemniejsza z glinek, podobnie jak zielona, typowana jest do cery trądzikowej, tłustej. Jej silne działanie oczyszczające pomaga na szybszą regenerację skóry, złuszczanie się naskórka, zamykanie się porów i usuwanie sebum z twarzy. To zwłaszcza w jej przypadku trzeba pamiętać o regularnym zwilżaniu maseczki – żeby nie podrażniła cery. I tu ciekawostka – zaskakująco, to właśnie czarna glinka świetnie rozjaśnia twarz. Nie poleca jej się do cery wrażliwej, ponieważ jest mocna. Lekko zaczerwieniona twarz po zabiegu świadczy tylko o właściwym działaniu, czarna maseczka położona jednak na zbyt delikatną skórę może ją po prostu zbyt podrażnić.
- Biała – zgodnie ze skojarzeniami co do jej barwy jest to łagodny rodzaj glinki. Polubi się z nią skóra wrażliwa, delikatna, skłonna do wszelkich podrażnień. Również nadwrażliwa cera tłusta odnajdzie w niej sprzymierzeńca – ta glinka świetnie wchłania sebum i dzięki niej twarz nie będzie się już tak świeciła.
- Żótła – ma zbieżne właściwości do glinki zielonej: sprawdzi się przy problemach z sebum i trądzikiem. Dzięki temu, że działa trochę delikatniej, doskonale nada się do cery mieszanej i nie podrażni jej delikatniejszych partii.
Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)
Zobacz również:
Kolorowy świat glinek, cz. II – zastosowanie
Fot. pixabay.com
Komentarze