W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


"Murder Park. Park morderców" - recenzja

Opublikowano: 2018-01-13
Recenzja książki "Murder Park. Park morderców".
Przenikająca do najmroczniejszych zakamarków duszy, przerażająca i chora gra z umysłem mordercy.

Na tajemniczej wyspie Zodiac Island u wybrzeży USA zostaje otworzony park rozrywki z wieloma atrakcjami dla całej rodziny. Wesołe miasteczko zostaje podzielone na sektory według dwunastu znaków zodiaku a jego zabawy przyporządkowane Zwierzyńcowi Niebieskiemu. Sielska atmosfera, strzelający popcorn, światła kolorowych neonów, wata cukrowa, kolejka górska i rodzinny czas wydają się być rajem dla dzieci i dorosłych. Do czasu… W parku dochodzi do trzech morderstw, a jego ofiarami są samotne i młode matki. Wyspa zostaje zamknięta, a wesoło miasteczko bankrutuje. Po dwudziestu latach nowy właściciel postanawia ponownie otworzyć park rozrywki, tylko że…w postaci swoistej platformy dla singli, w otoczeniu jednego, wielkiego miejsca zbrodni, wśród zbioru eksponatów z historii przestępczości, które stanowią świadectwa mrocznej strony ludzkiego istnienia. "Weekend z mordercą" ma sprawić, że dwójka ludzi w obliczu rosnącego napięcia wywołanego poszukiwaniem mordercy, ma zbliżyć się do siebie. Autentyczna atmosfera rodem z filmu grozy, która panuje na wyspie, ma stanowić o dużym sukcesie tego dziwnego typu imprezy. Dlatego też w ramach medialnej promocji na wyspę przybywa dwanaście osób związanych w jakiś sposób z dawnym parkiem i które pracują w branży dziennikarskiej oraz PR. Mają zaopiniować Murder Park, świat zbrodni, w którym będzie można wejść w emocje, lęki i myśli seryjnych morderców. Jednak zaplanowana zabawa wymyka się spod kontroli i zaczynają znowu ginąć ludzie. Do tego dochodzą pogłoski, iż morderca odpowiedzialny za zbrodnie na Zodiac Island nie został skazany, a nachodzący sztorm uniemożliwia wydostanie się z wyspy. Czy horror sprzed dwudziestu lat powrócił?

Mroczna atmosfera, bohaterzy z przeszłością zawieszeni pomiędzy teraźniejszością a brzemieniem dawnych traum, do tego tkwiąca w każdym cząsteczka zła. Jonas Winner wykreował brutalny i przewrotny świat dla ludzi o mocnym kręgosłupie moralnym. "Murder Park" to dobry thriller psychologiczny, w którym wykorzystano znane mechanizmy budowy napięcia, elementy zbrodni i sprofilowania postaci, a autor dobrze poprowadził grę dobra ze złem pod postacią ludzkich lęków i dramatów. Podczas czytania nieraz można dostać obuchem w głowę mocnym i bezdusznym opisem krzywd tych najbardziej bezbronnych, nie tylko tych spowodowanych narzędziem zbrodni okrutnego mordercy, ale naszą słabością i strachem wobec śmierci. Czasami powieść powoduje uczucie słabości i duszności wymiarem zniszczeń spowodowanych złem w ludzkiej skórze. Jedno jest pewne - thriller wciąga w swym bezmiarze chorych emocji. I jeszcze długo nie odwiedzę żadnego wesołego miasteczka, bo zawsze pod tą pozorną beztroską kryje się jakaś złowroga moc…

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

"Murder Park. Park morderców", Jonas Winner, Wydawnictwo Initium, Kraków 2017




Społeczność
Reklama