"Pocztówka z Toronto 2" - recenzja

Opublikowano: 2018-04-27
Recenzja książki "Pocztówka z Toronto 2".
Brak problemów finansowych, wymarzone wakacje w doborowym towarzystwem w Toronto, beztroski czas pełen przyjemności i jeden telefon, który obraca twój świat w nicość…

"Pocztówka z Toronto 2 " to kolejna odsłona historii Moniki, nastolatki, która po śmierci ojca, musiała szybko dorosnąć i stawić czoła problemom natury finansowej. Jednak po szczęśliwym zrządzeniu losu jakim był niespodziewany spadek po tacie - świat Moniki i jej matki wraca na właściwe tor, oczywiście do czasu…

Wydawałoby się, że po tylu przykrych doświadczeniach dziewczyna będzie mogła cieszyć się zasłużonymi wakacjami z dobrym kolegą u jego dziadka w Toronto. Niestety sielankę przerywa telefon informujący nastolatkę, że jej matka miała bardzo poważny wypadek samochodowy i niezbędne jest przeprowadzenie operacji w Niemczech. Dziewczyna pierwszym dostępnym samolotem wraca do Polski, gotowa poświęcić wszystkie środki na ratunek ukochanej mamy. Niestety na miejscu okazuje się, że pieniędzy nie ma, a wszystkie ślady prowadzą do tajemniczego funduszu powierniczego "Golden Future". Razem z przyjaciółką Monika próbuje odzyskać środki, jednak nie będzie to proste…

Powieść to klasyka literatury młodzieżowej - zgrabnie wmontowany wątek sensacyjny, niezbyt skomplikowana fabuła, ale z wartką akcją i zaskakującymi zwrotami sytuacyjnymi. Oczywiście mamy do czynienia tutaj z lekką dozą banalności, naiwności, wyjętych z rzeczywistości scen i naciągniętych dialogów, ale te drobne zabiegi czynią tą książkę przyjemną i taką, która przełamuje szarą rzeczywistość. Dariusz Rekosz przemyca istotne informacje na temat podejrzanych funduszy powierniczych kuszących szybkimi zyskami i uczula na wszelkie instytucje, które obiecują zarobek bez pokrycia. Myślę, że ta nauka wplątana w świat wykreowany przez autora może ostudzić entuzjazm ludzi, którzy wierzą, że bez własnego wysiłku mogą się szybko wzbogacić. Tym bardziej szkoda, że zabrakło właściwiej kropki na "i" w postaci takich prawdziwych charakterów, które niekoniecznie są albo dobre albo złe, ale takie w odcieniach szarości. Bo jakoś tak mi bliżej do nich niż tych nieskazitelnie białych albo typowo czarnych.

Jednakże uważam, że nastolatkom może książka się bardzo spodobać, zwłaszcza sposób pisania i wyrażania myśli, a także dobre odzwierciedlenie ich świata. Moje ogólne wrażenie z przeczytanej historii jest pozytywne - jest to ciepła i lekka opowieść, trochę słodko-gorzka - idealna na wakacyjne wojaże.

Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)

"Pocztówka z Toronto 2", Dariusz Rekosz, Wydawnictwo Szara Godzina, Katowice 2018




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
gggasd