W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Słowikowa i Masa” – recenzja

Opublikowano: 2017-12-07
Recenzja książki „Słowikowa i Masa”.
Intrygujące spotkanie dwóch przedstawicieli największych grup przestępczych lat 90.

Monika Banasiak „Słowikowa” jest byłą żoną mafijnego bossa z Pruszkowa, która spędziła dwa lata w areszcie pod zarzutem kierowania grupą przestępczą. Jarosław Sokołowski „Masa” to jeden z liderów mafii pruszkowskiej – świadek koronny w procesie, po którym zarząd mafii – tzw. „starzy” zostali skazani na wieloletni pobyt w więzieniu. Jednym z osadzonych był Słowik  - ówczesny mąż Moniki Banasiak. Słowikowa i Masa nie mają powodów, aby pałać do siebie sympatią, a jednak spotykają się, by porozmawiać o wspólnej przeszłości, w tym o dawnej przyjaźni, konfliktach i wzajemnych urazach. Rozmowę przeprowadził Artur Górski – dziennikarz i pisarz, autor bestsellerowej pozycji „ Masa o kobietach polskiej mafii”. Jego wywiad-rzeka jest pełen nieoczekiwanych wyznań, poruszających faktów i skrajnych emocji.  W książce znajduje się także fragment wywiadu z psychiatrą Andrzejem Grzyżewskim, która rzuca ciekawe światło na życie kobiet kryminalistów.

Na wywiad składa się kilka spotkań. Artur Górski rozmawia osobno zarówno z Moniką Banasiak,  jak i z Jarosławem Sokołowskim, a kulminacyjny moment stanowi konfrontacja tych dwóch postaci. Zdecydowanie najbardziej interesującą częścią książki jest właśnie rozmowa ze Słowikową. Być może dlatego, że Masa opowiadał o sobie już nie raz i jest doskonale znany polskim wielbicielom literatury mafijnej. Natomiast Monika Banasiak w zasadzie po raz pierwszy opowiada publicznie o swoim życiu w cieniu szefa mafii oraz o trudnościach, z jakimi musiała się zmierzyć po rozstaniu z mężem. Jej wyznania są odważne, zaskakujące, a nawet intymne. Tymczasem Masa po raz kolejny przedstawia się jako skruszony, niewinny gangster, który wydał kolegów jedynie dla dobra rodziny. Nie ma więc wątpliwości, że to właśnie Słowikowa jest główną postacią tego wywiadu.

Jedną z najbardziej uderzających kwestii  jest stosunek członków mafii do swoich partnerek. Osoby, które nie znają zbyt dobrze zasad panujących w środowisku przestępczym mogą być poruszone i zszokowane niską pozycją kobiet i sposobem, w jaki są traktowane. Mimo, że ich standard życia był bardzo wysoki jak na lata 90, nie dostawały od swoich mężczyzn tego, co najważniejsze: miłości, szacunku i prawa do wyrażania swojego zdania.

Co ciekawe, Masa choć prowokuje Monikę nadal zwraca się do niej per „Monia” i traktuje ją jak dawną przyjaciółkę, a ona wspomina minione czasy z rozrzewnieniem. Wzajemna sympatia bohaterów jest bardzo widoczna. Mimo trudnej przeszłości, Masa i Słowikowa potrafią sobie wybaczyć i zapomnieć o wzajemnych urazach.

Słowikowa i Masa” ma w sobie wszystko, co powinna mieć dobra opowieść gangsterska – wulgarny język, szokujące historie i  pikantne ciekawostki zza kulis świata mafii. Jej ogromną zaletą jest to, że bohaterowie dają się poznać jako wrażliwi, dojrzali ludzie, którzy spoglądają w przyszłość z nadzieją. Książka spodoba się nie tylko osobom zainteresowanym światem mafii, ale wszystkim którzy cenią sobie dobrą literaturę faktu.

Teresa Kasprzak
(teresa.kasprzak@dlalejdis.pl)

Artur Górski, „Słowikowa i Masa”, Warszawa, Prószyński Media, 2017




Społeczność
Reklama