W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Tylko milion” - recenzja

Opublikowano: 2017-05-17
Recenzja książki „Tylko milion”.
Okazuje się, że wydanie miliona dolarów w miesiąc nie jest tak proste, jak się to na pierwszy rzut oka wydaje...

Matylda Ulęcka to charakterna pisarka, która nieoczekiwanie otrzymuje w spadku ogromną sumę pieniędzy: aż milion dolarów. Jakby tego było mało, może stać się jeszcze bogatsza. Warunek? Pierwszy milion musi wydać w przeciągu 30 dni. Bez inwestowania środków finansowych w dobra trwałe oraz przekazywania ich na cele charytatywne.

W realizacji szaleńczego planu pozbycia się oszałamiającej kwoty pomaga bohaterce życiowy partner: Janusz oraz człowiek do wszystkiego: Waśka. Żeby nie było nudno, z czasem wychodzi na jaw, że poczynania Matyldy śledzone są przez internautów z całego świata, jej kroki monitorowane przez dziesiątki kamer, a ona sama bierze udział w oryginalnym reality show, o czym w ogóle nie miała pojęcia. Miesiąc trwonienia niespodziewanego majątku obfituje w szereg przygód, komicznych, wzruszających i mrożących krew w żyłach zdarzeń. Dochodzi nawet do tego, że bohaterka jest ścigana międzynarodowym listem gończym. Co dokładnie wydarzy się w ciągu najbardziej zwariowanych 30 dni w życiu Matyldy i Janusza? Czy parze pisarzy uda się pozbyć określonej ilości dolarów w wymaganym terminie i udokumentować to rachunkami? Jakie skutki będzie miało spotkanie w Azji chińskiego sieroty? Czy dostęp do niewyobrażalnych luksusów nie „uderzy” bohaterom do głowy? Odpowiedzi w powieści.

Tylko milion” to ciekawa i niebanalna publikacja wydawnictwa Prószyński i S-ka, autorstwa duetu pisarzy: Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. Czytelnik znajdzie w książce wątki sensacyjne, humorystyczne i romantyczne. Wraz z bohaterami odbędzie podróż do Czech, Włoch, Chin, Francji, Ameryki. Urozmaicona fabuła i liczne przeszkody na drodze do roztrwonienia fortuny są gwarancją, że sięgając po „Tylko milion”, miłośnicy literatury nie zaznają nudy. Nietrudno postawić siebie na miejscu nagle wzbogaconych i zacząć zastanawiać, jak samemu by się wydało milion dolarów, gdybyśmy mieli go do dyspozycji. „Tylko milion” to ekscytująca, czytelnicza rozrywka. Szybko przekonujemy się jednak, że życie bohaterów w ciągu 30 dni wydawania miliona dolarów, nie kręci się tylko i wyłącznie wokół pieniędzy. Do głosu dochodzą bowiem jeszcze romantyczne porywy serca oraz współczucie dla innych.

Ponad czterystustronicowa publikacja wydawnictwa Prószyński i S-ka to nie tylko literacka podróż po różnych kontynentach, powieściowy poradnik, jak błyskawicznie wydać nieoczekiwany spadek, informator kulinarny o przysmakach z różnych zakątków globu, ale przede wszystkim opowieść o tym, jak bardzo zmienia się codzienność ludzi, kiedy na koncie bankowym pojawia się niespodziewanie naprawdę okrągła sumka.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Maria Ulatowska, Jacek Skowroński: „Tylko milion”, Warszawa, wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017




Społeczność
Reklama