W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat


„Walden, czyli życie w lesie” – recenzja

Opublikowano: 2018-05-18
Recenzja książki „Walden, czyli życie w lesie”.
Bliski kontakt z przyrodą skłania nas do przemyśleń. Nie tylko nad sobą, ale także nad innymi ludźmi. Wyciszamy się i staramy się zrozumieć coś, co w zgiełku miasta może być niemożliwe.

Tytuł tej książki zdecydowanie mnie nie zachęcił. Życie w lesie - czy może być interesujące? Teraz wiem, że tak. Po kilku wieczorach spędzonych z tą książką wiem, że nie ma nic cenniejszego niż bliskie spotkanie z naturą. Co może przynieść ze sobą czas spędzony z dala od ludzi i zgiełku miasta? Masę przemyśleń i milion analiz. Czy nasze życie jest dobre? Czy my jesteśmy najlepszą wersją siebie, czy może kopią kogoś z sieci? Takie pytania wydają się dość banalne, a jednak sprawiają trudności w znalezieniu odpowiedzi.

Autor na samym początku swojej książki nawiązuje do pewnej sytuacji, która mogłaby mieć miejsce wśród naszych znajomych. Mianowicie chodzi o zadanie komuś z naszego środowiska jednego pytania, które oceni jakimi są ludźmi. „Kto z Was mógłby chodzić z łatą a kto z dwoma dodatkowymi szwami nad kolanem¬?”

Kiedy przeczytałam ten fragment, czułam, że wyniosę z tej książki wiele dobrego. Niby takie proste, ale sama zastanowiłam się nad odpowiedzią. Moje pierwsze skojarzenie było takie, że dziś co druga para spodni jest dziurawa, bo przecież taka moda, ale autor miał co innego na myśli. Uważa, że jeśli człowiek miałby wybrać między starymi spodniami, a chorą nogą to wybrałby raczej to drugie. Wstyd spacerować w starych spodniach po dużym mieście, a chora noga w sumie się zagoi i będzie jak nowa. Jeśli coś nam się zniszczy, to nie naprawiamy tego. Łatwiej jest kupić nowe. To świadczy o szacunku do otaczającego nas świata i do naszego portfela, który często cierpi z powodu naszych zachcianek i nieprzemyślanych decyzji. „Człowiek, który znalazł sobie ostatecznie jakąś robotę, nie będzie potrzebował nowego ubrania, aby ją wykonać; wystarczy mu stare, leżące na zakurzonym strych od niepamiętnych czasów. Stare buty posłużą bohaterowi dłużej aniżeli jego lokajowi – jeśli bohater miewa lokai – bose stopy starsze są od butów i bohater potrafi się nimi zadowolić.”

Thoreau pisze w bardzo piękny sposób o życiu w zgodzie z samym sobą i z naturą. Czego szuka człowiek? Myślę, że każdy z nas pragnie spokoju, harmonii i stabilności. Nie tylko stabilności finansowej, ale także tej duchowej i intelektualnej. Człowiek uczy się całe życie. Doświadczenia wzbogacają nasze życie. Popełnione błędy sprawiają, że jesteśmy mądrzejsi, a sukcesy motywują do dalszych działań. Książka jak dla mnie jest fenomenalna.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Henry David Thoreau, „Walden, czyli życie w lesie”, Poznań, REBIS, 2018




Społeczność
Reklama