„Rysowanie postaci dla artystów” – recenzja

Opublikowano: 2018-01-11
Recenzja książki „Rysowanie postaci dla artystów”.
Czujecie się artystami z krwi i kości? Kiedy łapiecie za ołówek, zaraz znajduje się kartka do zapełnienia?

Macie bogatą wyobraźnię i zapał do pracy, a jedyne, czego wam brak, to podszkolenie warsztatu? Oto coś dla Was!

Dzięki wydawnictwu ARKADY na rynku pojawiła się książka, która powinna trafić w ręce wszystkich osób pragnących rysować i czujących, że ten rodzaj sztuki jest ich powołaniem. Na jej kartach autor „Rysowania postaci dla artystów” – Steve Huston – przeprowadza odbiorcę przez arkany rysowania postaci. Dzieli się tajnikami, których sam używa podczas pracy, ponieważ on także jest artystą.

Książka – można ją nazwać podręcznikiem, poradnikiem, a nawet przewodnikiem! – została podzielona na 11 rozdziałów z podsumowaniem jako ukrytym rozdziałem dwunastym. W części pierwszej początkujący rysownik zapozna się elementami rysunku: strukturą, podstawowymi gestami, gestami poszerzonymi, perspektywą i prawami dotyczącymi światła. Druga część dotyka bezpośrednio rysunku postaci ludzkiej: ciała, głowy, torsu, ramion i rąk, nóg i stóp oraz szczegółów wykończenia: światła i cienia.

Huston zaczyna książkę od wyjaśnienia, czym jest sztuka – nie ogólnie, bo o definicję ludzkość kłóci się od zawsze i zapewne nigdy nie przestanie, ale dla niego. Za sprawą krótkiego tekstu pokazuje swój charakter i misję – chce uczyć, nie pouczać. Nie jest wyniosły ani zadufany w sobie. Wręcz przeciwnie, przyznaje się do poszukiwań, własnego nazewnictwa i poczucia odrębności sztuki od innych dziedzin wiedzy, np. nauki.

Jeśli nie wiecie, czym i gdzie najlepiej tworzyć, z tej książki na pewno się tego dowiecie. Poznacie tajemnicę, jak najlepiej trzymać ołówek oraz jaki rodzaj papieru współgra z jakim rodzajem narzędzia do malowania. Obejrzycie, z jak prostych i ubogich w ozdobniki kresek powstaje rysunek. „Rysowanie postaci dla artystów” bowiem nie należy do tego okropnego zbioru podręczników do rysowania, które ukazują od razu efekt lub półefekt, nie dając szansy słabszym artystom i pasjonatom na początku ich przygody ze stawianiem kresek.

Ważną rzecz i ogromną zaletę książki stanowi fakt, że autor poświęca tekstowi tyle samo miejsca, ile przeznaczył na rysunki ilustrujące ów tekst. Sprawia to, że osoba chcąca się czegoś nauczyć nie musi wyciągać obarczonych błędem niepewności wniosków na podstawie niedopowiedzeń, bo autorowi nie chciało się pisać, uznał, że czytelnik na pewno o tym wie lub – co gorsza – nie chciał zdradzić własnych tajemnic.

Rysowanie postaci dla artystów” wydaje się książką kompletną i rzetelną. Zainteresowałam się nią, ponieważ mój przyjaciel kocha rysowanie, ale z jakichś powodów – nie wierzę, że chodzi wyłącznie o brak czasu – każdą z zakupionych pozycji w pewnym momencie odkłada na półkę. Mam szczerą nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)

Steve Huston, Rysowanie postaci dla artystów. Każda kreska jest ważna, Warszawa, ARKADY, 2017.




Społeczność
Reklama


 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat