100 lat mody

Nowość wydawnicza - 100 lat mody.
Ta niezwykła publikacja na 400 stronach prezentuje ponad 400 barwnych i czarno-białych fotografii pokazujących, jak zmieniała się moda w ostatnim stuleciu.

Od przebogatych strojów noszonych przez koronowane głowy u progu XX wieku (królowa Aleksandra, małżonka Edwarda VII czy caryca Aleksandra Fiodorowna, zamordowana żona cara Mikołaja II) przez oryginalną suknię Marilyn Monroe, suknie ślubne księżnej Diany czy Katherine, kreacje Michaelle Obamy, aż po ekstrawaganckie kostiumy sceniczne Madonny czy Lady Gaga.

Założenia i cel powstania tej książki najlepiej wyjaśnia sam autor Cally Blackman. Pisze on we wstępie, że „w książce tej ukazano modę, którą prezentowano w świecie idealnym i która żyła w świecie rzeczywistym w ciągu ostatniego stulecia. Był to, i jest aż do dziś, okres najgwałtowniejszego rozwoju przemysłu odzieżowego, a także największych przemian w konsumpcji: od dominacji ekskluzywnych strojów dla wąskiej elity na początku XX w. po obecny uniwersalizm „fast-fashion”, dostępnej w centrach handlowych i internecie. Pokazy mody można dziś oglądać „na żywo” za pośrednictwem sieci, domy towarowe adaptują kolekcje znanych projektantów niemal w ciągu doby, stroje zgodne z najnowszymi trendami można zaobserwować na ulicach zaraz po tym, jak pojawią się w mediach cyfrowych, niedrogie ubiory kupowane są w dużych ilościach i szybko wyrzucane. Taka transformacja konsumpcji modnej odzieży jest następstwem i odzwierciedleniem zmian społecznych, które zaszły w ostatnim stuleciu, takich jak upadek imperiów kolonialnych, rewolucje w imię ideologii politycznych, dwie wojny światowe, katastrofy ekonomiczne i środowiskowe, ruchy artystyczne, innowacje w projektowaniu i „epoka cyfrowa”. Wszystko to wywarło wpływ na nasz dzisiejszy styl życia i ubierania się.

Dominacji wielkich projektantów i krawców paryskich oraz londyńskich, którzy „panowali” przez sto lat, zagroziła na początku XX w. awangarda, lekceważąca wartości burżuazyjne. W latach 40. ta odzieżowa rewolucja nabrała tempa (wraz z jednoczesnym dostępem do większej rozmaitości w muzyce), objawiając się w formie stylów subkultur i ubiorów przeznaczonych dla młodzieży, które wywarły olbrzymi wpływ na modę w drugiej połowie stulecia. W Stanach Zjednoczonych unowocześniono procesy produkcji i wprowadzono po raz pierwszy ujednolicony system rozmiarów, co przyczyniło się do rozwoju sektora odzieży gotowej. Moda demokratyzowała się w miarę jak obok projektantów z Europy na rynek wkraczały młode amerykańskie talenty. Odrodzenie haute couture po II wojnie światowej trwało tylko dziesięć lat; w latach 60. wielcy krawcy albo poddawali się „duchowi czasu” kształtowanemu przez młodzież, albo wypadali z interesu. Przemysł odzieżowy rozwijał się dzięki prêt-à-porter, „tanim liniom” markowych ubiorów oraz franszyzom. W ten sposób kreacje znanych projektantów stały się szerzej dostępne, choć nadal kładzie się nacisk na luksus i wyjątkowość, zachowując podział na stroje ekskluzywne i przeznaczone dla ogółu konsumentów. „Nosicielami trendów” nie są dziś już arystokraci, lecz sławne osobistości. Sto lat temu język ubiorów był łatwiejszy do zinterpretowania: zasady eleganckiego ubierania się obowiązujące księżnę różniły się od tych, których przestrzegały panie należące do klasy średniej. Owe oznaki statusu społecznego są obecnie trudniejsze do odczytania – to, co nosimy, nie jest już dyktowane przez klasę czy zawód, lecz stanowi odzwierciedlenie naszej zamożności i aspiracji. Modę, podobnie jak społeczeństwo, cechuje płynność, ale niekoniecznie egalitaryzm.

Modą często się pogardza jako zjawiskiem sztucznym i z natury rzeczy efemerycznym. Jako „produkcja odzieży” bywa traktowana nieco lepiej: jest to gigantyczny przemysł, wart miliard dolarów i zatrudniający setki tysięcy osób na całym świecie, by zaspokoić nasz stale rosnący w czasach postmodernizmu popyt na nowości i coraz silniejszą potrzebę wyrażenia własnego „ja”. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od mody – jak z typową dla siebie ironią stwierdził Oscar Wilde w powieści Portret Doriana Graya, „tylko ludzie płytcy nie oceniają według wyglądu”.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat