Syndrom ratownika w miłości. Dlaczego nie potrafimy kochać bez ciągłego naprawiania partnera?
Wchodzisz w relację z silnym postanowieniem, że tym razem będzie inaczej. Obiecujesz sobie spokój, partnerstwo i wzajemne wsparcie. Jednak mija kilka miesięcy i przyłapujesz się na tym, że po raz kolejny analizujesz cudze traumy, planujesz za kogoś terapię, ratujesz z finansowych opresji… Znasz to uczucie? Jeśli tak, to znak, że w Twoim sercu zamieszkał syndrom ratownika.