17-miesięcznej dziewczynce przykleili buty do stóp. Szokujące zdjęcie znów krąży po sieci, ale historia ma już 8 lat

17-miesięcznej dziewczynce przyklejono buty taśmą do nóg. Zdjęcie znów krąży po sieci, ale historia pochodzi z 2018 roku i wydarzyła się w USA.
W mediach społecznościowych ponownie krąży szokujące zdjęcie przedstawiające małe dziecko, któremu buty przyklejono taśmą do stóp. Materiał jest udostępniany tak, jakby opisywał świeże wydarzenie. Tymczasem sprawa jest prawdziwa, ale pochodzi z 2018 roku i wydarzyła się w Stanach Zjednoczonych.

Bohaterką historii była 17-miesięczna Addison z Karoliny Północnej. Dziewczynka uczęszczała do żłobka, gdzie miała zwyczaj zdejmować sobie sandałki. Dwie opiekunki postanowiły "rozwiązać" problem w sposób, który wywołał ogromne oburzenie.

Według relacji matki dziecka buty zostały przymocowane do nóg taśmą klejącą.

Taśma była owinięta wokół kostek

Matka dziewczynki, Jessica Hayes, po odebraniu córki z placówki zauważyła, że sandałki są przyklejone do stóp. Taśma miała być owinięta wokół obuwia i kostek dziecka.

Na zdjęciach opublikowanych później w mediach społecznościowych widać ślady na skórze i obrzęk w okolicy kostek.

Kobieta opisała sprawę publicznie, podkreślając, że nie może zaakceptować takiego sposobu postępowania z małym dzieckiem. Jak wskazywały ówczesne media, dziewczynka miała zanosić się z płaczu, a po zdjęciu taśmy na nogach pozostały zaczerwienienia.

Opiekunki zostały zwolnione

Matka zgłosiła sprawę dyrekcji placówki.

Kierownictwo żłobka uznało zachowanie pracownic za niedopuszczalne. Dwie osoby odpowiedzialne za przyklejenie butów do nóg dziewczynki zostały zwolnione.

Placówka miała również zapewnić rodzinę, że takie działanie nie było zgodne z jej zasadami ani standardami opieki.

Historia szybko obiegła amerykańskie, a później również zagraniczne media. Zdjęcia dziecka stały się symbolem dyskusji o granicach zachowania opiekunów oraz o tym, jak reagować na trudne zachowania najmłodszych dzieci.

Dlaczego ta historia znów wróciła?

W ostatnich dniach zdjęcie ponownie zaczęło pojawiać się w social mediach.

Problem polega na tym, że część nowych publikacji nie zawiera wyraźnej informacji, że wydarzenie miało miejsce wiele lat temu i poza Polską.

W efekcie odbiorca może odnieść wrażenie, że patrzy na świeżą historię z polskiego przedszkola lub żłobka.

To częsty mechanizm w mediach społecznościowych. Stare, prawdziwe wydarzenie zostaje ponownie opublikowane z nowym opisem albo bez daty, przez co zaczyna funkcjonować jak aktualny news.

Samo zdarzenie było prawdziwe

W tym przypadku nie mamy do czynienia z wygenerowanym zdjęciem ani całkowicie wymyśloną historią.

Incydent rzeczywiście się wydarzył.

Nie wydarzył się jednak "kilka dni temu", jak może sugerować sposób publikowania materiału. Do sprawy doszło w 2018 roku w Karolinie Północnej w USA.

To ważne rozróżnienie, szczególnie w czasach, gdy media społecznościowe coraz częściej mieszają prawdziwe zdarzenia z nieaktualnym albo wyrwanym z kontekstu opisem.

Małe dziecko nie powinno ponosić konsekwencji za zachowanie typowe dla wieku

Sama historia pozostaje jednak niepokojąca niezależnie od tego, ile lat minęło.

Zdejmowanie butów przez 17-miesięczne dziecko nie jest sytuacją nadzwyczajną. Małe dzieci poznają świat, eksperymentują, zdejmują ubrania, protestują i wielokrotnie powtarzają czynności, które dla dorosłych mogą być uciążliwe.

Rolą osoby sprawującej opiekę jest reagowanie w sposób bezpieczny i adekwatny do wieku dziecka.

Przyklejenie obuwia taśmą do nóg nie spełniało tego warunku.

Dlatego najbardziej precyzyjne podsumowanie tej historii brzmi:

zdjęcie jest prawdziwe, zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, ale wydarzyło się w USA w 2018 roku, a nie obecnie.

PMP



Komentarze




Newsletter

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat