Na stronie protestopiekunek.pl opublikowano dokumenty, które pokazują, jak zmieniały się odpowiedzi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
4 sierpnia 2026 roku podsekretarz stanu Małgorzata Baranowska informowała w piśmie, że wcześniej zdobyte uprawnienia zachowają ważność. Osoby przeszkolone według dotychczasowych zasad, ale jeszcze niezatrudnione, miały przed rozpoczęciem pracy ukończyć dodatkowe 30 godzin szkolenia ze standardów opieki.
6 października resort ponownie wskazywał, że absolwentka 280-godzinnego kursu „nie traci z tego tytułu nabytych kwalifikacji”. Zastrzegał jednak konieczność spełnienia nowych wymagań przy zatrudnieniu po 31 grudnia.
Tymczasem 26 października padła odpowiedź na bardzo konkretne pytanie: czy 280 godzin ukończonych w 2026 roku i dodatkowe 30 godzin wystarczą do podjęcia pierwszej pracy w 2027 roku? Ministerstwo odpowiedziało: „NIE”. Jeśli kandydatka nie spełnia warunków innej ścieżki kwalifikacyjnej, ma ukończyć nowe szkolenie wstępne liczące 310 godzin.
Nowelizacja ustawy o opiece nad dziećmi do lat 3 przewiduje od 1 stycznia 2027 roku nowe wymagania. Jedną ze ścieżek jest 310-godzinne szkolenie wstępne, inną - odpowiedni staż i szkolenie ze standardów opieki. Przepisy przejściowe przewidują ochronę dla opiekunów zatrudnionych przed 2027 rokiem i czas na uzupełnienie przygotowania do końca 2028 roku.
Problem dotyczy zatem przede wszystkim osób, które ukończyły dotychczasowy kurs, lecz nie zdążą rozpocząć pracy przed zmianą przepisów. Samo matematyczne dodanie 280 i 30 godzin nie oznacza bowiem automatycznie spełnienia wymogów nowego, inaczej określonego programu szkolenia.
Za kursami stoją pieniądze, poświęcony czas i plany zawodowe. Trudno oczekiwać, że osoba podejmująca szkolenie przewidzi, iż za kilka miesięcy otrzyma inną odpowiedź na pytanie o możliwość zatrudnienia. Nie jest też jasne, jak traktować wszystkie przypadki powrotu do zawodu po przerwie.
Autorzy protestu domagają się ochrony wcześniej zdobytych kwalifikacji, jasnych przepisów przejściowych i jednoznacznego stanowiska ministerstwa. Na stronie protestu zamieszczono chronologię, fragmenty pism oraz narzędzie do przygotowania wiadomości do resortu.
To nie spór o samą ideę podnoszenia standardów opieki nad dziećmi. To pytanie, czy państwo potrafi wprowadzać nowe wymagania bez pozostawiania osób, które zaufały wcześniejszym przepisom, w zawodowej niepewności.
PMP
Komentarze