Pierwsza część cyklu o młodzieńczych losach Sherlocka Holmesa – najsłynniejszego detektywa świata.
Dla czternastoletniego Sherlocka miały to być upragnione, spokojne wakacje w domu. Tymczasem nie dość, że całe lato musi spędzić u krewnych, to jeszcze ma mieć lekcje z – jak się okaże – dość osobliwym guwernerem z Ameryki. W dodatku wplątuje się w bardzo nieciekawą historię, której o mały włos nie przypłaci życiem. Baron Maupertuis bardzo nie lubi takich ciekawskich chłopców, którzy na własną rękę usiłują wyjaśnić przyczynę dwóch tajemniczych zgonów i zaczynają krzyżować mu plany... Czy młody Sherlock powstrzyma zabójczą chmurę i ocali Imperium Brytyjskie?
Porwania, pożary, pojedynki, śmiertelne niebezpieczeństwo, lekcje dedukcji i pierwsza dziewczyna, przy której Sherlock traci grunt pod stopami. A wszystko w mistrzowsko odtworzonych realiach wiktoriańskiej Anglii.
Zabójcza chmura Andrew Lane’a nareszcie wypełnia lukę w znanych nam dziejach wielkiego detektywa. Znakomita lektura. Choć nastoletni Sherlock Holmes stworzony przez Lane’a różni się od dojrzałego detektywa z książek Conan Doyle’a, jest postacią równie intrygującą, zdolną do błyskotliwych dedukcji i bohaterskich przygód.
www.bookgeeks.co.uk
Barwna wizja epoki, zapowiedź przyszłego detektywistycznego geniuszu Holmesa plus diaboliczny łajdak... Dopięta na ostatni guzik, satysfakcjonująca przygoda.
„The Sunday Times”
Lane maluje żywy obraz brytyjskiego życia, a jego twórcze spojrzenie na to, co mogło wpłynąć na młodego Sherlocka – rodzinę, środowisko, edukację, proces kształtowania niezwykłego umysłu – jest fascynujące.
www.teenreads.com
Czyta się świetnie i jest to znakomite wprowadzenie do twórczości Conan Doyle’a.
„Kirkus Reviews”
Andrew Lane (ur. 1963) – brytyjski pisarz, scenarzysta, dziennikarz, fan Sherlocka Holmesa. Jest autorem około dwudziestu powieści (opartych m.in. na serialu Doktor Who) oraz książek poświęconych postaciom takim jak James Bond czy Wallace i Gromit. Jego cykl o młodym Holmesie ukazuje się za oficjalnym przyzwoleniem spadkobierców Conan Doyle’a.
Komentarze