Ania Zuch i jej wyprawka porodowa

Must have w wyprawce mamy. Co przygotować przed porodem?
Pakowanie torby do porodu to niełatwe zadanie. Wymaga ogromnej wiedzy, której młoda mama, czekająca na przyjście swojego pierwszego maluszka, jeszcze nie ma. Skąd więc dowiedzieć się, co powinno znaleźć się w torbie do szpitala, którą zabierzesz ze sobą, gdy nadejdzie ten moment? O to zapytaliśmy Annę Zuch – aktorkę, trenerkę personalną, a od niedawna także mamę Oliwiera.

Aniu, kiedy przyszedł moment, w którym pomyślałaś „czas spakować torbę do porodu”?
Torbę zaczęłam pakować w 30 tygodniu ciąży. Wiadomo, że termin porodu, jaki przekazuje nam lekarz to przewidywanie i nigdy nie wiemy, czy nastąpi wcześniej, czy później. Nasz synek, jak prawdziwa gwiazda, kazał na siebie czekać, więc niestety nie było spektakularnego „ZACZĘŁO SIĘ” i miałam nieco więcej czasu na przemyślenia co spakować do torby porodowej.

Oliwier to Twoje pierwsze dziecko. Skąd wiedziałaś co może się przydać przed, w trakcie i tuż po porodzie?
Nie wiedziałam, a przynajmniej na początku nie wiedziałam. Pamiętam, jak pierwszy raz czytałam w Internecie, w pierwszych tygodniach ciąży, o wyprawce do szpitala. Nie miałam pojęcia, do czego może przydać się połowa rzeczy. Starałam się zgłębić temat, również dzieląc się spostrzeżeniami i wymieniając informacje z moimi obserwatorkami. Jednak ostatecznie nad zawartością mojej walizki pracował cały sztab specjalistek. Jedną z nich była moja przyjaciółka, która przetarła szlaki, ponieważ kilka tygodni wcześniej urodziła synka. To z nią konsultowałam co warto, a czego nie muszę pakować do torby porodowej. W trakcie przygotowań do porodu trafiłam do szpitala ze względów zdrowotnych, istniało ryzyko pozostania w nim aż do porodu. Niby lista jest, niby coś w torbie, ale to nie była torba porodowa na 100%. Więc poprosiłam o ostateczne dopakowanie torby — moje ogromne wsparcie — męża i ekspertki w tej dziedzinie — położną oraz doświadczoną mamę czwórki dzieci.

Aniu, co najbardziej zaskoczyło Cię w pakowaniu torby porodowej?
Chyba liczba rzeczy potrzebna na tak krótki czas. Na weekendowe wypady wakacyjne zabieram podręczną torbę, a tutaj na podobny czas potrzebna była duża pojemna walizka. Ostatecznie skorzystałam ze wszystkiego, co spakowałam, a nawet więcej, bo zabrakło ubranek, gdyż mój synek okazał się być sporym chłopcem i pajacyki 56 były często małe. Ostatecznie uważam, że rozmiar bagażu nie był przesadzony.

A który element wyprawki był dla Ciebie najmniej oczywisty, a okazał się bardzo przydatny?
Kiedy szukałam informacji na temat pakowania torby porodowej, większość rzeczy była powtarzalna – ubranka dla dziecka, pieluszki, koszule dla mamy, wkładki poporodowe, podkłady itd. Element, którego czasami brakuje na tych przykładowych listach, a w moim odczuciu jest ważny, to laktator. Uważam, że każda mama powinna mieć go w swojej wyprawce. Domyślam się, że nikt z góry nie zakłada problemów z laktacją – braku pokarmu, zastojów czy nawałów mlecznych, ale jeśli się pojawią to świetnie mieć coś, co pomoże nam się z nimi uporać. U nas wystąpił problem z nienajadaniem się Oliwiera. Mimo że karmiłam go dzień i noc w szpitalu, on cały czas był głodny. Ostatecznie musiał zostać dokarmiony mm, gdyż nie można mu było pobrać krwi. Dlatego musiałam zacząć działać od razu już w szpitalu. Na szczęście nie musiałam prosić męża „kup mi jakiś laktator”, a wiem z historii koleżanek, że takie rzeczy się zdarzają. Osobiście nie wyobrażam sobie mojego męża jeżdżącego w poszukiwaniu laktatora. To my – mamy korzystamy z laktatora, musi on być dostosowany, do naszych potrzeb, więc to nie może być „jakiś laktator”. Dlatego każdej przyszłej mamie polecam rekonesans, dobór odpowiedniego laktatora i spakowanie go do wyprawki porodowej.

Aniu, czym powinna Twoim zdaniem kierować się przyszła mama, wybierając rzeczy do wyprawki?
Myślę, że poród i pobyt w szpitalu to przede wszystkim czas, kiedy doceniamy praktyczność. Dlatego jeśli koszula to taka, w której łatwo nam będzie funkcjonować w pierwszych dobach z maluszkiem. To jak będzie wyglądała to kwestia drugorzędna. To samo w przypadku ubranek dla dziecka – łatwe zakładanie i zdejmowanie, przyjemne dla maluszka, a nie wzór czy kolor powinny być kluczem. Przy wyborze elementów higienicznych zwracałam uwagę na funkcjonalność i opinie innych mam, którym ogromnie dziękuje za wszystkie rady. Korzystałam z różnych źródeł wiedzy. Mamy zwracały uwagę na praktyczność i wygodę, opisując m.in., które wkładki są chłonne, w przypadku podkładów czy mają odpowiednią ilość przylepców zapobiegającą zsuwaniu się z materaca, czy majtki poporodowe są przewiewne, czy nie uciskają, czy są wykonane z delikatnych włókien. Odczytałam chyba tysiące wiadomości, ale było warto pytać. Myślę, że należy się dobrze przygotować, żeby móc czuć się komfortowo i skupić się na tej małej istotce, która w tym czasie jest dla nas najważniejsza.

Czy są jakieś produkty, które poznałaś dzięki pakowaniu wyprawki, a towarzyszą Ci do dziś?
Jest ich kilka, ale nie wyobrażam sobie funkcjonowania jako mama bez jednej – podkładu higienicznego. Taki podkład ma głównie dwa zastosowania – dla mamy jako zabezpieczenie materaca w trakcie połogu i dla maluszka jako zabezpieczenie przy przewijaniu, ale ich wielofunkcyjność uratowała mnie, tapicerkę mojego auta, czy moje łóżko w wielu mniej oczywistych sytuacjach. W szpitalu po porodzie byłam obolała i zmęczona, dlatego często przebierałam małego po prostu na łóżku, wtedy podkłady były nieocenione.

Podkłady mają świetną i bardzo praktyczną rzecz – przylepce, które zatrzymują je w miejscu, w którym je przykleisz. W trakcie przewijania, kiedy mały jest w ruchu, nie mam problemu z rolującym się podkładem. To duża wygoda. Podkładów używam w domu, ale także podczas spacerów i wizyt w przychodni, kiedy potrzebuję w łatwy, bezpieczny i higieniczny sposób przebrać małego. Zawsze mam ich kilka w samochodzie, tak na wszelki wypadek. Myślę, że tak długo jak będą nam towarzyszyły pieluchy. Jak długo ich „posiadacz” nie nauczy się uciekać w trakcie zmiany, tak samo długo podkłady zostaną z nami.

Aniu, dziękujemy za wszystkie rady dotyczące wyprawki porodowej. Trzymamy kciuki za Twoje macierzyństwo i mamy nadzieję, że będziesz się z nami dzieliła jeszcze innymi radami, bazując na swoich doświadczeniach.
Cieszę się, że do grona moich odbiorców dołączyło ostatnio tak wiele mam. Bo przede wszystkim służą radą. Na Instagramie nie tylko dzielę się swoimi przemyśleniami, ale również otrzymuje dużo wskazówek i wsparcia. Znajdują się tam materiały — filmiki i posty, w których dokładnie pokazuję, co spakowałam do mojej wyprawki porodowej czy też, na jakie elementy wyprawkowe warto zwrócić uwagę również po powrocie z maluszkiem do domu. Zapraszam też do odcinka na kanale YouTube Canpol Ladies z moim udziałem, gdzie otrzymacie sporą porcję wiedzy od ekspertek Canpol babies. Trzymam mocno kciuki za wszystkie przyszłe mamy! Teraz wiem, że macierzyństwo to wielkie wyzwanie, ale i też wielka radość i ogrom miłości :)

W Twojej wyprawce porodowej nie może zabraknąć:

  • Superchłonne podpaski poporodowe Canpol babies są idealnym rozwiązaniem dla kobiet w czasie połogu do użytkowania w domu po wyjściu ze szpitala. Podpaski poporodowe są cieńsze i dyskretniejsze niż podkłady poporodowe, ale również bardzo chłonne i oddychające.
  • Innowacyjne wielofunkcyjne podkłady higieniczne Canpol babies z paskami samoprzylepnymi i wodoodporną warstwą ochronną na spodzie podkładu doskonale sprawdzają się w wielu sytuacjach. Superchłonny wkład szybko wchłania płyny i zatrzymuje wilgoć wewnątrz podkładu. Podkłady higieniczne są niezbędne dla kobiet w okresie połogu, zabezpieczają pościel i materac przed zabrudzeniem.*

*Wielofunkcyjny podkład higieniczny 90x60cm z paskiem samoprzylepnym, jest wyrobem medycznym. Dla bezpieczeństwa używaj go zgodnie z instrukcją lub etykietą. W przypadku wątpliwości skonsultuj się ze specjalistą

  • Ultrachłonne wkładki laktacyjne Canpol babies zapewniają ochronę i wyjątkowe 3x szybsze uczucie suchości i świeżości w dzień i w nocy. Są bardzo cienkie, dzięki czemu są dyskretne i niewidoczne pod bielizną i ubraniem.
  • Mobilny laktator elektryczny Take&Go Canpol babies to bezprzewodowy i cichy laktator dla każdej mamy – wygodny do odciągania pokarmu także nocą. Doskonały do skutecznego wspomagania laktacji, zarówno po porodzie fizjologicznym, jak i cesarskim cięciu.

Fot. Canpol
Informacja prasowa




Społeczność

Newsletter

Reklama



 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat