Takie, które nie chcą zostać fanatyczkami porządków, a chcą nauczyć się szybko i umiejętnie sprzątać swoje mieszkania.
W dzisiejszym odcinku na "szkolenie" do Perfekcyjnej Pani Domu udały się Ewa z Zawiercia i Małgosia z Włocławka. Ewa jest prawdziwą fanką bibelotów. Pełno ich w jej mieszkaniu, od przedpokoju, po kuchnię i sypialnię, pokrywają one półki i półeczki, a same pokryte są zaś masą kurzu. Problem jest nie tylko z ich posprzątaniem, ale z segregacją nie potrzebnych i nie atrakcyjnych rzeczy. Teoretycznie pomocnikiem w domowych obowiązkach powinna być dla Ewy jej córka Justyna. Ona jednak śmiało uważa, iż: " w domach się żyje, nie sprząta". Jak to często bywa mama i córka nie zawsze się zgadzają. A gdy choleryk spotka się z flegmatykiem o harmonię może być trudno. Ewa do programu zgłosiła się nie tylko po to by nauczyć się jak sprzątać, ale i po to by zacząć współpracować z córką i naprawić z nią relacje. Kurz, pajęczyny, czy przerażające muszki owocówki w kuchni nie mogą przecież stanąć na drodze rodzinnego spokoju.Małgosia młoda mama zaniedbała mieszkanie całkowicie poświęcając się tak długo wyczekiwanej córeczce. Kamery programu idealnie uchwyciły różnice między czystym zadbanym kącikiem dziecka, a resztą domu pogrążoną w kurzu, brudzie i pełną pająków. Małgosia do programu zgłosiła się, bo sama zauważyła, że tak nie może być. Że jej dom powinien lśnić czystością dla jej córeczki, męża, mamy, ale i dla niej samej.
A kto nie nauczy uczestniczek walki o czystość lepiej od Małgosi Rozenek? W trzech zadaniach, które zleciła Ewie i Małgosi był potrójny remis. Dziewczyny świetnie poradziły sobie z wkładaniem naczyń do zmywarki, składaniem ubrań po praniu i przygotowywaniem owocowego koktajlu. W Perfekcyjnym Domu dowiedziały się również wiele pomocnych domowych rad np. jak pokroić tort, gdy nie ma się pod ręką dużego noża, co zrobić, gdy się przesoli zupę lub jak szybko zdezynfekować toaletę.
Po powrocie do swoich mieszkań rozpoczęła się walka z bałaganem. Mimo spięć Ewa szybko złapała wspólną wolę do walki z Justyną i obie doprowadzały mieszkanie do czystości. U Małgosi w pracę zaangażował się mąż, pomocnicą była również jaj mała chrześnica. Tylko mamy nie chciała prosić o pomoc, bo wiedziała że kto jest sprawcą nieporządku, sam powinien spowodować by on zniknął. Tydzień ciężkiej pracy minął szybko. Ewa pozbyła się wielu niepotrzebnych rzeczy, posegregowała bibeloty, jak najlepiej potrafiła. Jej mieszkanie nabrało artystycznego charakteru. U Małgosi udało się nawet wygospodarować dla córeczki mały pokoik, który wcześniej był graciarnią i magazynem rzeczy do wyrzucenia. Test białej rękawiczki obie uczestniczki przeszły niemal bezbłędnie.
Zwycięstwo w dzisiejszym odcinku przypadło Ewie, która pod wpływem dużych zmian w swoim domu sama zaczęła błyszczeć.
Tak, tak to jest programy nie o sprzątaniu, walce z kurzem, czy bałaganem, ale program o zmianach, jakie mogą dzięki temu zaistnieć w życiu każdej Perfekcyjnej Pani Domu.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. TVN
Komentarze