W dzisiejszym odcinku "Top Model" przekonało się o tym trzynaście uczestniczek programu.
Nauka chodzenia pod czujnym okiem Kasi Sokołowskiej była dla wielu z nich nie lada wyzwaniem. Słyszały wiele rad, ale i sporo krytyki. Przykładowo Ania dowiedziała się, że cały jej chód po wybiegu jest zły. Z kolei Marta mimo, iż zaszła już tak daleko nadal nie potrafiła dać z siebie wszystkiego i otworzyć się.
Po nauce czas na sprawdzian. Ten stresujący był, tym bardziej, że pokaz kandydatek na modelki bacznie obserwowała Kasia i Zuzanna Bijoch, jedna z 20 najlepszych modelek świata. Zuza uświadomiła im, że chodzić po wybiegu umie niemal każda modelka, ale tylko niektóre z nich są wybierane przez projektantów do pokazywania ich kolekcji. Według niej "najważniejsze jest to jaką energii wnosi się na pokaz". Łatwo powiedzieć, ale jak emanować energią mając na nogach prawdziwe buty/dzieła sztuki, niewygodne, dziwne i niemal przeczące prawom grawitacji. Rzadko, która dziewczyna nie miała z nimi problemu, jednej z uczestniczek odpadł nawet cały obcas. Tą konkurencję wygrała Ola.
Na kolejnym pokazie sam projektant Mariusz Przybylski dobierał Top Modelkom ubrania. A był to prawdziwy pokaz na wysokościach, bowiem wybieg zawieszono kilka pięter nad ziemią. O tym, gdzie będą się prezentowały, dziewczyny dowiedziały się dopiero przed wejściem na wybieg. który po kilku krokach cały ruszał się, co dodatkowo utrudniało chodzenie. I jak tu zaprezentować właściwe ruchy? Dziewczyną trzęsły się nogi. Marlena, jako jedyna nie trzymała się kurczowo liny zabezpieczającej. Dla Renaty było to zadanie nie do wykonania. Chociaż próbowała dwukrotnie nie udało się jej pokonać ogromnego lęku przed wysokością. Zwyciężczynię tej konkurencji wybrał sam projektant. Została nią Ania C., która w nagrodę weźmie udział w prawdziwym pokazie Przybylskiego.
Miłym oderwaniem się od konkurencji była dla dziewczyn wizyta w gabinecie doktor Ewy Iwanieckiej-Grzegorzak, która opowiadała im o uśmiechu i o tym, jak ważny jest w modelingu, i jak dużo pewności siebie daje.
Michał Piróg zabrał przyszłe modelki do jednego z warszawskich klubów gdzie czekał je mini koncert Eweliny Lisowskiej. Koncert wiązał się z kolejnym zadaniem - sesją fotograficzną. Zadaniem dziewczyn wystylizowanych na gwiazdy rocka, było wykonanie tzw. stage jumpingu, czyli skoku ze sceny na publiczność. Oczywiście przy skoku musiały pozować do aparatu Emila Bilińskiego. Dla wielu dziewczyn była to kompletna nowość, inne jak np. Zuza marzyły o tym od dawna i na zdjęciach dały upust swojej energii.
O tym, która z 13 dziewczyn odpadnie w tym odcinku zadecydowało cało jury wraz z Zuzanną Bijoch. Mimo, iż Renata nie podołała zadaniu, Joanna Krupa kolejny raz w tej edycji "Top Model" postąpiła wbrew zasadom i nakazała Oli opuścić program.
Co wymyślą jury? Jakie zadania postawią przed dziewczynami, dowiemy się już kolejnym odcinku programu.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
(225) Top Model, odcinek 6, edycja 3, 15.01.2013, na zdjęciu -Marcela Leszczak fot. Anka Górajka.jpg
Komentarze