Oczywiście można korzystać z kosztownych zabiegów upiększających, jednak wiąże się to z dużymi inwestycjami pieniężnymi. Można też z nim walczyć na wszystkie inne, domowe sposoby (masowanie, ugniatanie, wklepywanie, szczypanie, smarowanie) albo po prostu zaakceptować i się nim nie przejmować. Jednak zanim zdecydujesz się na wojnę, poznaj kilka faktów na temat cellulitu.
- Tłuszcz i cellulit to dwie różne rzeczy – mimo to obie traktowane są jako jedność. Bardzo często szczupłe osoby są posiadaczami cellulitu i nie jest „zarezerwowana” dla ludzi przy kości. Cellulit to dołeczki, które tworzą się wskutek podziału tłuszczu na mniejsze podskórne "kieszonki".
- Dotyczy tylko kobiet – „wiecie dlaczego faceci nie mają cellulitu? Bo jest brzydki!”. Niestety Matka Natura nie jest sprawiedliwa i tę przypadłość przypisała tylko i wyłącznie kobietom. Dlaczego tak jest? W ciele przedstawicielek płci pięknej tkanki tłuszczowe ułożone są równolegle, przez co skórka pomarańczowa wychodzi na wierzch. Natomiast u mężczyzn ułożone są w pozycji X, w związku z tym fizycznie nie jest możliwe, by cellulit ujrzał światło dzienne.
- Opalanie przyczyną cellulitu – promienie UV niekorzystnie wpływają na naszą skórę, a przez to cellulit staje się bardziej widoczny. Również w miejscach dotkniętych skórką pomarańczową warto smarować kremem ochronnym. Wbrew powszechnemu przekonaniu, opalanie nie maskuje cellulitu.
- Utrata wagi nie jest rozwiązaniem – o tyle przybranie na wadze sprzyja pojawieniu się skórki pomarańczowej, o tyle jej utrata nie jest sposobem na pozbycie się problemu. Kolejna niesprawiedliwość natury. Ilość i wielkość cellulitu jest zależne głównie od genów, równowagi hormonalnej, a także różnych stanów zapalnych, jak i biernego, siedzącego trybu życia.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com
Komentarze