Kładło się go na parkingach przy blokach, na wjazdach do garaży, na przykościelnych placach i wszędzie tam, gdzie ktoś chciał, żeby woda deszczowa po prostu wsiąkała w grunt, zamiast spływać do studzienki. Dzisiaj klasyczna płyta ażurowa coraz rzadziej trafia pod prywatny dom. Znacznie częściej znajdziesz ją tam, gdzie liczy się czysta funkcja, a estetyka schodzi na dalszy plan. Mowa o ścianach zbiorników retencyjnych, umacnianiu skarp, obudowie rowów melioracyjnych i terenach czysto technicznych. To zresztą całkiem naturalne miejsce dla tego produktu, bo robi swoje, jest wytrzymały i tani. Problem polega na tym, że przy nowoczesnym domu wygląda dokładnie tak samo, jak wyglądał trzydzieści lat temu, a oczekiwania inwestorów mocno się od tego czasu zmieniły. I tu zaczyna się ciekawa część historii. Ekologia na nawierzchniach nie zniknęła, tylko dojrzała. Producenci w końcu zrozumieli, że przepuszczalność wody i ładny podjazd wcale nie muszą się wykluczać. Powstała cała grupa produktów, które zatrzymują wodę na działce, wspierają naturalną retencję, a przy tym wyglądają jak solidna, designerska kostka, a nie jak element infrastruktury drogowej. To dziś zupełnie inna półka.
Powodów jest kilka i wszystkie są bardzo praktyczne. Betonoza, susze na przemian z gwałtownymi ulewami, coraz częstsze lokalne podtopienia oraz zaostrzające się zapisy w planach miejscowych sprawiły, że powierzchnia biologicznie czynna przestała być hasłem z ulotki, a stała się realnym wymogiem przy wielu inwestycjach. Do tego dochodzi opłata za zmniejszenie naturalnej retencji, znana jako podatek od deszczu, o której coraz głośniej mówi się także w kontekście mniejszych działek.
W praktyce oznacza to jedno. Jeżeli zamiast zabetonować cały teren zostawisz części nawierzchni możliwość oddychania i przepuszczania wody, robisz coś dobrego dla działki, dla portfela i dla otoczenia. A skoro można to zrobić materiałem, który dobrze wygląda, to nie ma powodu, żeby wracać do szarej płyty ażurowej sprzed lat.
Poniżej przegląd konkretnych rozwiązań, które sprawdzają się wokół domu i które faktycznie da się dziś kupić. Podane wartości procentowe są danymi producentów i zależą od sposobu ułożenia oraz prawidłowego wykonania podbudowy.
Polbruk Eqol
Kostka ażurowa z linii retencyjnej, w której przestrzeń przepuszczalną wyznaczają wypustki umieszczone na bokach elementów. Osiąga około 20 procent powierzchni przepuszczalnej i blisko 29 procent powierzchni biologicznie czynnej, a jednocześnie zachowuje minimalistyczny, uporządkowany rysunek, który dobrze komponuje się z nowoczesną architekturą. Producent dopuszcza ją do ruchu powyżej 3,5 tony, więc bez obaw można ją stosować na podjazdach, drogach dojazdowych i parkingach.
Polbruk Retencja TECH
To płyta ażurowa nowej generacji, która pokazuje, w którą stronę poszła kategoria. Zamiast surowej kraty dostajesz geometryczną, minimalistyczną formę o naprawdę wysokich parametrach. Około 33 procent powierzchni przepuszczalnej i mniej więcej połowa powierzchni biologicznie czynnej robią różnicę tam, gdzie zależy nam na maksymalnym ograniczeniu odpływu wody. Otwory wypełnia się grysem albo obsiewa trawą, dzięki czemu nawierzchnia zachowuje naturalny charakter. Świetnie sprawdza się na parkingach, podjazdach i ciągach pieszo-jezdnych, przy dopuszczonym ruchu do 3,5 tony.
Semmelrock Aquaton
Klasyk w tej kategorii i jeden z najczęściej wybieranych produktów proekologicznych. To kostka o formacie 20 na 20 centymetrów i grubości 8 centymetrów, wyposażona w dystanse, które utrzymują stałą, poszerzoną fugę. Fugę wypełnia się grysem, ziemią lub trawą, a efektem jest około 23 procent powierzchni biologicznie czynnej. Dodatkowym atutem jest hydrofobizacja, która ogranicza nasiąkanie, redukuje ryzyko wykwitów wapiennych i podnosi odporność na zabrudzenia, mróz oraz sól. Grubość 8 centymetrów pozwala stosować ją na podjazdach i parkingach użytkowanych przez samochody osobowe.
Bruk-Bet Novator Linus Eco
Rozwiązanie dla osób, które chcą ekologii, ale w formie płyty, a nie ażuru. Element ma na jednej krawędzi odstępniki o grubości 3 centymetrów, które po ułożeniu tworzą równoległe zielone fugi do zasypania ziemią i obsiania trawą. Nawierzchnia daje około 15 procent powierzchni biologicznie czynnej i została pomyślana z myślą o podjazdach oraz parkingach. Płyta dostępna jest w kolorze szarym i grafitowym, a także w wykończeniach Color-Mix z ochroną powierzchni Imprex, co ma znaczenie przy trwałości koloru.
Bruk-Bet Promenada Eco
Propozycja dla tych, którym zależy na klasycznym wyglądzie kostki, ale z ekologicznym charakterem. To wariant popularnej Promenady w wersji eko, o grubości 6,5 centymetra i z zabezpieczeniem HYDROfuga. Powierzchnia biologicznie czynna wynosi tu około 8 procent, więc mówimy o rozwiązaniu delikatnym, które nie zmienia mocno estetyki, a mimo to wspiera przepuszczalność. Dobry wybór na ścieżki, ciągi piesze i przestrzenie, gdzie liczy się spokojny, tradycyjny rysunek nawierzchni.
Kost-Bet Grosseto dekor
Tu ekologia spotyka się z projektowaniem. Grosseto dekor to duży format o charakterystycznych wycięciach, który można układać na dwa sposoby. Elementy zestawia się blisko siebie, tworząc oryginalny wzór, albo przesuwa, zostawiając przestrzeń do wypełnienia naturalnym grysem lub trawą. To właśnie ten drugi układ sprawia, że powierzchnia staje się biologicznie czynna. Do wyboru jest wykończenie gładkie oraz strukturalne w wersji melanżowej. Produkt świetnie wygląda na miejskich placach i wokół nowoczesnego domu, gdzie ma być efektownie, a przy okazji ekologicznie.
Pierwsza sprawa to obciążenie. Inne parametry potrzebujesz na chodnik, inne na podjazd pod jedno auto, a jeszcze inne na parking odwiedzany przez cięższe pojazdy. Warto to ustalić zanim padnie decyzja o konkretnym produkcie, bo od tego zależy zarówno grubość, jak i typ elementu.
Druga sprawa to wypełnienie fug i przestrzeni. Grys daje efekt czysty i uporządkowany oraz jest łatwiejszy w utrzymaniu. Trawa wygląda naturalnie i mocno zazielenia przestrzeń, ale wymaga koszenia i podlewania. To wybór estetyczny, który trzeba świadomie podjąć.
Trzecia i chyba najważniejsza sprawa to podbudowa. Najlepsza kostka ekologiczna nie zadziała na szczelnym podłożu. Żeby woda faktycznie wsiąkała, cały układ warstw pod nawierzchnią musi być przepuszczalny i dobrze zaprojektowany. Bez tego zostaje sam efekt wizualny, a nie realna retencja.
Ekologiczne kostki i płyty najlepiej oglądać na żywo, bo dopiero ułożone na ziemi pokazują, jak naprawdę wyglądają fugi, jak wypada wypełnienie grysem i jak całość komponuje się z otoczeniem. Zdjęcie w katalogu tego nie odda.
Jeżeli szukasz takich rozwiązań, warto zajrzeć do GaleriaKostki w Książenicach pod Warszawą, gdzie działa dedykowany moduł z produktami ekologicznymi. Znajdziesz w nim propozycje aż od siedmiu producentów zebrane w jednym miejscu, co pozwala spokojnie porównać parametry, kolory i sposoby układania, zamiast szukać każdego produktu osobno. To duża wygoda, bo kategoria eko rozrosła się na tyle, że bez takiego zestawienia łatwo się pogubić. Ekspozycja jest otwarta, a wybór obejmuje zarówno klasyki pokroju Aquatonu, jak i nowoczesne produkty retencyjne oraz designerskie kostki dekoracyjne.
Ekologia na podjeździe przeszła długą drogę od szarej płyty ażurowej do nawierzchni, których nie trzeba chować za domem. Dziś można mieć jedno i drugie naraz, czyli zgodność z przepisami, realną retencję wody i podjazd, który po prostu dobrze wygląda.
Materiał zewnętrzny
Komentarze