Na koniec stycznia (27 stycznia) przypada niezwykle ważna data w historii naszego kraju. Ważna i związana z zatrważającymi losami człowieka. 80. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Także tego dnia, nie bez przyczyny, swoją premierę ma książka prof. Romana Dziarskiego – „Jak przechytrzyliśmy i przeżyliśmy hitlerowców”. To literacki pomnik postawiony tym, którzy podczas niemieckiej okupacji, mimo grożącej im kary śmierci, ratowali Żydów.
Autorem książki „Jak przechytrzyliśmy i przeżyliśmy hitlerowców” jest wybitny profesor (Indiana University) Roman Dziarski - urodzony i wykształcony w Polsce, po obronie doktoratu w 1977 roku wyemigrował do USA. Rozpoczął tam karierę naukową w dziedzinie immunologii i mikrobiologii, która zaowocowała 150 publikacjami, piętnastoma tysiącami cytowań
i miejscem w gronie 0,7% najlepszych naukowców na świecie. Z uwagi na rodzinne doświadczenia (które stały się inspiracją dla powstania ww. książki) nieustannie interesuje się historią II wojny światowej i Zagłady oraz pomocą prześladowanym.
Z notki o książce: Podczas II wojny światowej młoda Polka i jej żydowski mąż przeciwstawiają się hitlerowcom i odmawiają zaklasyfikowania ich jako Żydzi przeznaczeni na zagładę. Wymykają się hitlerowcom i Sowietom w serii dramatycznych ucieczek, często żyjąc w ukryciu. Mimo to przezwyciężają nie tylko terror okrutnych hitlerowskich okupantów, ale także antysemityzm panujący w otaczającym ich polskim społeczeństwie, jednocześnie ratując wielu Żydów z warszawskiego getta i obozu pracy. Uczestniczą w Powstaniu Warszawskim, trafiają do niewoli i robią wszystko, aby uciec i przeżyć.
To prawdziwa historia o nadziei pośród przerażającej tragedii. Ujawnia, jak wojna wydobywa z ludzi to, co najgorsze i najlepsze, jak poprzez gotowość zaryzykowania wszystkiego i pomocy innym zwykli ludzie ujawnili swoje prawdziwe człowieczeństwo i bohaterstwo. Pokazuje, jak być człowiekiem w najbardziej nieludzkich warunkach.
Obszerny komentarz, którym jest opatrzona, przedstawia stosunki polsko-żydowskie, ich pozytywne i negatywne aspekty, różne punkty widzenia oraz obecne znaczenie II wojny światowej i Zagłady.
Książka „Jak przechytrzyliśmy i przeżyliśmy hitlerowców” została wydana w 2023 roku w Stanach, gdzie zyskała ogrom znakomitych opinii. W Polsce tytuł także zdążył już zebrać niezwykle pozytywne recenzje.
Przejmująca historia ratowników naszego człowieczeństwa. W czasach gdy słowa : „śmierć, zniszczenie, zagłada, ból agonii” były każdemu z nich bliskie – pisze Marek Kozubal, dziennikarz „Rzeczpospolitej” i pisarz.
Z kolei Jarosław Kurski, dziennikarz i publicysta, były zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, podkreśla: - Tragedia hitlerowskiej okupacji nie zbliżyła do siebie Polaków i Żydów. Po wojnie uruchomiła wręcz konkurencję cierpienia i martyrologii. Oba narody nie pojednają się, dopóki my Polacy nie uznamy Zagłady polskich Żydów za część naszej własnej, polskiej historii. Nie wiem, czy to kiedykolwiek nastąpi, ale na wskroś polsko-żydowska książka Romana Dziarskiego jest ważnym krokiem w stronę takiego pojednania. Bez wybielania i upiększeń.
Także środowisko naukowców podkreśla walory i wartość książki prof. Dziarskiego. Dr Artur Podgórski, prezes Fundacji Ars Vivendi ocenia ją w szerokim kontekście: - To książka niezwykle osobista. Przepełniona szczerością. Ukazująca trudy ludzkiego życia a także złożoność podejmowanych wyborów w trakcie niemieckiej i sowieckiej okupacji ziem polskich. Aż trudno uwierzyć w prawdziwość losów opisywanych bohaterów i oderwać się od czytania. Jak wiele różnorodności może zawierać jeden życiorys.
To jedyna na rynku polskim książka, która przybliża działalność niemieckiej firmy Schmidt und Münstermann, prowadzących budowę niemieckiego obozu zagłady w Treblince i obozu pracy przymusowej w Poniatowej a także muru getta warszawskiego. Z pewnością, oprócz mnóstwa ciekawych informacji historycznych (1939-1945), czytelnik znajdzie w niej wiele treści skłaniających do rozważań z zakresu metafizyki. Podczas czytania doświadczyłem wiele wzruszeń, ponieważ odnalazłem w niej informacje na temat mojej rodzinnej miejscowości.
Przedmowę do książki prof. Romana Dziarskiego napisała Eva Fogelman.