W mediach społecznościowych ogromną popularność zdobyły grafiki informujące, że Japonia osiągnęła prędkość internetu wynoszącą 1,02 petabita na sekundę. Według wielu wpisów pozwalałoby to pobrać cały katalog Netflixa w zaledwie jedną sekundę. Brzmi imponująco, ale czy rzeczywiście tak jest?
Okazuje się, że za sensacyjnymi nagłówkami stoi prawdziwe osiągnięcie naukowców, jednak rzeczywistość wygląda nieco inaczej niż sugerują internetowe posty.
Japoński Narodowy Instytut Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych (NICT) wraz z partnerami badawczymi ustanowił nowy rekord transmisji danych. Udało się osiągnąć prędkość 1,02 petabita na sekundę na dystansie ponad 1800 kilometrów.
Dla porównania:
1 petabit to 1000 terabitów,
1,02 petabita na sekundę odpowiada około 127,5 terabajta danych przesyłanych w każdej sekundzie.
To wynik, który jeszcze kilka lat temu wydawał się niemożliwy.
Największe nieporozumienie dotyczy tego, że wiele osób interpretuje rekord jako prędkość dostępną dla zwykłych użytkowników.
Tak nie jest.
Eksperyment został przeprowadzony w warunkach laboratoryjnych z wykorzystaniem specjalnego światłowodu posiadającego aż 19 rdzeni. Jest to technologia opracowywana z myślą o przyszłych sieciach szkieletowych obsługujących ogromne centra danych, usługi chmurowe czy rozwój sztucznej inteligencji.
Nie oznacza to więc, że mieszkańcy Japonii już dziś mogą wykupić internet o takiej prędkości.
Hasło o pobraniu całego Netflixa w jedną sekundę jest przede wszystkim efektownym porównaniem.
Netflix nigdy nie ujawnił dokładnego rozmiaru swojej biblioteki, dlatego nie da się zweryfikować tego twierdzenia z matematyczną dokładnością. Ma ono jedynie zobrazować skalę osiągnięcia.
Rzeczywiście przy przepustowości przekraczającej 127 terabajtów na sekundę można byłoby przesyłać niewyobrażalne ilości danych, jednak w praktyce ograniczeniem byłyby również serwery, pamięć dyskowa oraz infrastruktura po obu stronach połączenia.
Choć przeciętny użytkownik nie odczuje tej technologii jeszcze przez wiele lat, osiągnięcie ma ogromne znaczenie dla przyszłości internetu.
Rosnąca popularność sztucznej inteligencji, transmisji w jakości 8K, autonomicznych pojazdów czy ogromnych centrów danych sprawia, że zapotrzebowanie na przepustowość stale rośnie.
Badania prowadzone przez japońskich naukowców pokazują, że obecna infrastruktura światłowodowa może być rozwijana bez konieczności całkowitej przebudowy sieci. W przyszłości może to umożliwić znacznie szybsze i bardziej wydajne połączenia internetowe na całym świecie.
Prawdopodobnie tak, ale nieprędko.
Historia pokazuje, że technologie opracowywane dziś w laboratoriach po kilku lub kilkunastu latach stają się standardem. Jeszcze dwie dekady temu internet o prędkości 100 Mb/s wydawał się luksusem, dziś w wielu miejscach dostępne są łącza światłowodowe przekraczające 1 Gb/s.
Droga od laboratoryjnego rekordu do komercyjnej usługi jest jednak długa i wymaga ogromnych inwestycji.
Informacja o rekordowej prędkości transmisji danych jest prawdziwa. Japonia rzeczywiście osiągnęła wynik 1,02 petabita na sekundę, ustanawiając nowy światowy rekord.
Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy Japonii korzystają już z tak szybkiego internetu. To eksperyment naukowy, który pokazuje możliwości technologii przyszłości. Natomiast hasło o pobieraniu całego Netflixa w sekundę należy traktować jako efektowne porównanie, a nie dosłowny opis możliwości dostępnych dla zwykłych użytkowników.
PMP
Fot. Wygenerowano AI
Komentarze