Kwas kojowy na przebarwienia

Na przebarwienia idealny kwas kojowy.
Przebarwienia skóry, piegi czy blizny można rozjaśnić, a nawet całkowicie usunąć wieloma sposobami. Jednym z nich może być użycie kwasu kojowego, który doceniany jest przez wiele firm kosmetycznych.

Czym jest kwas kojowy?
Depigmentujące i rozjaśniające właściwości kwasu kojowego udowodnione są klinicznie. Jest to substancja uczestnicząca w wielu etapach tworzenia melaniny. Kwas kojowy uzyskuje się z grzybów Aspergillus, rosnących w Japonii na ziarnach kukurydzy. W kosmetyce zyskał popularność nie tylko ze względu na działanie odbarwiające, ale też dzięki właściwościom antybakteryjnym i zapobiegającym powstawaniu wolnych rodników. Dodatkowo, wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe i nawilżające, dlatego sięga po niego coraz więcej kobiet.

Kwas kojowy można kupić w postaci drobnego, białego proszku w sklepach z naturalnymi kosmetykami lub w sklepach internetowych. Przy zakupie należy zwrócić uwagę na szczelne zamknięcie produktu – wówczas mamy pewność, że w pełni zachowuje on wszystkie swoje właściwości.

Jak przygotować tonik?
Przygotowanie toniku nie jest skomplikowane. Aby uzyskać stężenie 1% kwasu kojowego, należy wymieszać łyżeczkę tej substancji z około 150 ml wody demineralizowanej. Tak przygotowany specyfik można przechowywać np. w buteleczce lub innym, szczelnie zamykanym pojemniku, w temperaturze pokojowej.

Stężenie kwasu można dowolnie regulować, jednak warto pamiętać, że do przemywania skóry powinno się używać mieszankę w stężeniu od 1 do 4 proc. W celu uzyskania najlepszych efektów, należy przemywać skórę nasączonym wacikiem dwa razy dziennie – najlepiej rano i wieczorem. Rezultaty widoczne są już po kilku dniach stosowania, jednak pożądane efekty widoczne są po 1-2 miesiącach.

Kwas nie podrażnia cery i rzadko powoduje komplikacje, nawet w wysokich stężeniach. Warto też pamiętać, że tonik znacznie lepiej radzi sobie z jasną cerą, z miejscowymi przebarwieniami. Osoby o ciemnej karnacji mogą więc nieco rozczarować się efektami kuracji.

Sandra Wróbel
(sandra.wrobel@dlalejdis.pl)

Fot. sxc.hu



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat