Lumpeksy znów królują

Secondhand znów w modzie.
Jedwabny top od Armaniego, torebka Louis Vuitton i spódnica z co najmniej 30-letnią przeszłością. Cena za komplet-17 zł. Tak wiele, za tak niewiele możemy dostać tylko w lumpeksie!

Popularność odzieży używanej
Lumpeksy przyciągają zarówno ludzi eleganckich, z wyższych sfer, jak i tych najuboższych. Nie liczy się płeć ani wiek. Wszyscy mają tylko jeden cel: upolować coś cennego, unikalnego a zarazem taniego. Moda na lumpeksy pojawiła się już kilka lat temu. Niektórych ludzi dopadł kryzys, inni ciągle żądni są czegoś nowego. A lumpeksy zapewniają szeroki asortyment ubrań, zazwyczaj zagraniczny i niedostępny w normalnych sklepach w Polsce. Co więcej, często można znaleźć tam ubrania nieużywane. Jeśli jednak są z drugiej ręki, to powinny być poddane dezynfekcji i dezynsekcji. Zwolennicy mówią, że secondhand to świetne źródło modowych inspiracji. Ponadto można kupować ubrania do woli, bo cena nie przyprawia o zawrót głowy, a jakość przeważnie jest dużo lepsza niż w sieciówkach. Natomiast przeciwników ciucholandów, często odstrasza nieposegregowana odzież, ciasne przymierzalnie i nieprzyjemny zapach. Dla nich alternatywą mogą być zakupy online. W sieci roi się od sklepów z odzieżą vintage. Dzięki nim możemy dokonywać zakupów o każdej porze dnia, oszczędzając przy tym dużo czasu.

Wskazówki dla początkujących
Secondhandy żądzą się swoimi prawami. Wybierając się na polowanie, warto się z nimi zaznajomić, by zakupy nas nie rozczarowały. Na początek, trzeba zagospodarować sobie trochę czasu i zaopatrzyć się w dobry humor. Nie można zrażać się brakiem łupów, ponieważ znalezienie odpowiedniej rzeczy nie jest takie łatwe i wymaga odrobiny cierpliwości. Zasada druga: nie sugeruj się rozmiarówką. Przecież każdy ciuch śmiało można skrócić, zwęzić, odciąć rękawy. A nawet jeśli przeróbka nie wyjdzie, nie będzie nam szkoda zainwestowanych kilku złotych.

Ceny w lumpeksach wahają się od 20-80 zł za kilogram, zdarzają się też ciuchy wycenione. Najdrożej jest w dniu dostawy, ze względu na najlepsze łupy. Wtedy też trzeba liczyć się z wczesnym wstawaniem, tłokiem i tzw. wyścigiem szczurów. W ciucholandach niezbędna jest gotówka, bowiem mało który obsługuje terminal. I najważniejsze, w lumpeksach ceny ustalają właściciele, dlatego czas, żebyś podszkoliła swoje umiejętności negocjacyjne, bo śmiało można się targować.

Katarzyna Iwanicka
(katarzyna.iwanicka@dlalejdis.pl)



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat