Popularność odzieży używanej
Lumpeksy przyciągają zarówno ludzi eleganckich, z wyższych sfer, jak i tych najuboższych. Nie liczy się płeć ani wiek. Wszyscy mają tylko jeden cel: upolować coś cennego, unikalnego a zarazem taniego. Moda na lumpeksy pojawiła się już kilka lat temu. Niektórych ludzi dopadł kryzys, inni ciągle żądni są czegoś nowego. A lumpeksy zapewniają szeroki asortyment ubrań, zazwyczaj zagraniczny i niedostępny w normalnych sklepach w Polsce. Co więcej, często można znaleźć tam ubrania nieużywane. Jeśli jednak są z drugiej ręki, to powinny być poddane dezynfekcji i dezynsekcji. Zwolennicy mówią, że secondhand to świetne źródło modowych inspiracji. Ponadto można kupować ubrania do woli, bo cena nie przyprawia o zawrót głowy, a jakość przeważnie jest dużo lepsza niż w sieciówkach. Natomiast przeciwników ciucholandów, często odstrasza nieposegregowana odzież, ciasne przymierzalnie i nieprzyjemny zapach. Dla nich alternatywą mogą być zakupy online. W sieci roi się od sklepów z odzieżą vintage. Dzięki nim możemy dokonywać zakupów o każdej porze dnia, oszczędzając przy tym dużo czasu.
Wskazówki dla początkujących
Secondhandy żądzą się swoimi prawami. Wybierając się na polowanie, warto się z nimi zaznajomić, by zakupy nas nie rozczarowały. Na początek, trzeba zagospodarować sobie trochę czasu i zaopatrzyć się w dobry humor. Nie można zrażać się brakiem łupów, ponieważ znalezienie odpowiedniej rzeczy nie jest takie łatwe i wymaga odrobiny cierpliwości. Zasada druga: nie sugeruj się rozmiarówką. Przecież każdy ciuch śmiało można skrócić, zwęzić, odciąć rękawy. A nawet jeśli przeróbka nie wyjdzie, nie będzie nam szkoda zainwestowanych kilku złotych.
Ceny w lumpeksach wahają się od 20-80 zł za kilogram, zdarzają się też ciuchy wycenione. Najdrożej jest w dniu dostawy, ze względu na najlepsze łupy. Wtedy też trzeba liczyć się z wczesnym wstawaniem, tłokiem i tzw. wyścigiem szczurów. W ciucholandach niezbędna jest gotówka, bowiem mało który obsługuje terminal. I najważniejsze, w lumpeksach ceny ustalają właściciele, dlatego czas, żebyś podszkoliła swoje umiejętności negocjacyjne, bo śmiało można się targować.
Katarzyna Iwanicka
(katarzyna.iwanicka@dlalejdis.pl)
Komentarze