Łza i morze, napisana sto lat po Śmierci w Wenecji, w zaskakujący sposób powtarza niektóre wątki z noweli Tomasza Manna, odbijając je w krzywym zwierciadle.
Kwiecień 1964 roku. Prezes Związku Literatów Polskich ucieka z kraju przed politycznym zamieszaniem wokół Listu 34. W Wenecji poznaje młodego rewolucjonistę z Living Theater. Podczas ich spotkań starość konfrontuje się z młodością, Wschód z Zachodem, życie ze śmiercią, a prawda z fikcją, bo żaden nie jest tym, za kogo się podaje.
Komentarze