Meksyk zakazał testowania kosmetyków na zwierzętach. Jako pierwszy kraj w Ameryce Północnej

Meksyk jako pierwszy kraj w Ameryce Północnej zakazał testowania kosmetyków na zwierzętach. Nowe przepisy ograniczają także sprzedaż produktów powstałych z wykorzystaniem takich badań.
Meksyk jako pierwszy kraj w Ameryce Północnej wprowadził ogólnokrajowy zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach. Przepisy obejmują nie tylko prowadzenie takich badań, ale także produkcję, import i sprzedaż określonych kosmetyków, których bezpieczeństwo sprawdzano z wykorzystaniem zwierząt. Za złamanie prawa mogą grozić nawet kary więzienia.

Informacja krążąca w mediach społecznościowych jest prawdziwa. We wrześniu 2021 roku meksykański Senat jednogłośnie poparł zmiany w prawie zakazujące testów kosmetycznych na zwierzętach. Meksyk został tym samym pierwszym państwem Ameryki Północnej, które przyjęło taki zakaz na poziomie federalnym. Według Humane Society International był wówczas 41. krajem na świecie, który zdecydował się na podobne rozwiązanie.

Zakaz dotyczy nie tylko samych testów

Zmiany w meksykańskiej ustawie o zdrowiu publicznym poszły dalej niż samo zabronienie przeprowadzania eksperymentów.

Przepisy stanowią, że co do zasady nie wolno produkować, importować ani sprzedawać kosmetyków, jeśli ich końcowa formuła była testowana na zwierzętach albo jeśli zawierają składniki lub ich kombinacje poddawane takim testom. Odpowiednie regulacje zostały opublikowane w październiku 2021 roku.

Zmiana miała ograniczyć sytuację, w której firmy mogłyby po prostu przeprowadzać badania w innym kraju, a następnie sprzedawać gotowy produkt w Meksyku.

Za testy na zwierzętach mogą grozić poważne konsekwencje

Meksykańskie prawo przewiduje również sankcje dla osób zaangażowanych w prowadzenie kosmetycznych testów na zwierzętach.

Zgodnie z ustawą osoba, która zleca, zatwierdza, prowadzi lub uczestniczy w takich badaniach, może podlegać karze od 2 do 7 lat pozbawienia wolności, a także karze finansowej.

To pokazuje, że nie jest to wyłącznie deklaracja czy rekomendacja dla producentów, ale rozwiązanie wpisane w system prawny.

Króliki stały się symbolem problemu

Z testami kosmetyków na zwierzętach przez lata kojarzone były szczególnie króliki, choć w badaniach wykorzystywano również m.in. myszy, szczury czy świnki morskie.

W tradycyjnych metodach sprawdzano m.in. możliwość wystąpienia podrażnień skóry lub oczu oraz toksyczność poszczególnych substancji.

Obrońcy zwierząt od lat wskazują, że rozwój metod alternatywnych pozwala w coraz większym zakresie zastępować takie eksperymenty badaniami wykorzystującymi hodowle komórkowe, modele tkankowe czy technologie komputerowe.

Ogromną rolę odegrał film „Save Ralph”

Przed ostatecznym przyjęciem zakazu ogromną popularność zdobyła kampania #SaveRalph organizacji Humane Society International.

Jej głównym elementem był krótki film animowany opowiadający historię królika Ralpha, którego „pracą” jest uczestniczenie w testach laboratoryjnych.

Film w bardzo prosty sposób pokazywał cierpienie zwierząt wykorzystywanych do badań kosmetycznych. Kampania szybko stała się viralem, a petycję popierającą zakaz podpisało ponad milion osób.

Humane Society International wskazywała, że zainteresowanie wywołane przez kampanię miało znaczenie dla zwiększenia presji społecznej przed głosowaniem nad ustawą.

Są jednak wyjątki

Hasło „Meksyk całkowicie zakazał testowania kosmetyków na zwierzętach” wymaga niewielkiego doprecyzowania.

Prawo przewiduje określone wyjątki. Testy mogą być dopuszczalne m.in. wtedy, gdy konieczne jest sprawdzenie bezpieczeństwa danego składnika, a nie istnieje zaakceptowana alternatywna metoda badawcza. Wyjątek może dotyczyć również sytuacji, gdy dane z badań na zwierzętach powstały w innym celu niż kosmetyczny albo gdy test jest wymagany przez przepisy innego kraju na potrzeby eksportu.

Dlatego precyzyjniej jest mówić o szerokim zakazie kosmetycznych testów na zwierzętach, obejmującym również ograniczenia dotyczące sprzedaży produktów z nimi związanych.

„Cruelty free” coraz ważniejsze dla konsumentów

Zmiana prawa w Meksyku wpisuje się w znacznie szerszy trend. Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na skład kosmetyku, jego cenę czy działanie, ale również na sposób jego powstania.

Popularność zyskały oznaczenia takie jak „cruelty free”, informujące, że przy opracowywaniu produktu nie przeprowadzano testów na zwierzętach.

Meksykańskie przepisy pozwalają również producentom umieszczać na opakowaniach informację o braku testów na zwierzętach, o ile produkt rzeczywiście spełnia wymagania określone w prawie.

Meksyk wyznaczył kierunek w Ameryce Północnej

Decyzja Meksyku była szczególnie symboliczna ze względu na skalę tamtejszego rynku kosmetycznego.

Kraj nie ograniczył się do apelu do producentów, ale stworzył prawne mechanizmy mające stopniowo eliminować eksperymenty na zwierzętach z branży kosmetycznej.

Internetowa grafika mówiąca, że Meksyk został pierwszym krajem Ameryki Północnej zakazującym testowania kosmetyków na zwierzętach, jest więc zasadniczo prawdziwa.

Warto jedynie pamiętać, że podobnie jak w wielu regulacjach prawnych, również tutaj istnieją ściśle określone wyjątki.

PMP

Fot. Wygenerowano AI



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat