Ove już w młodości musiał pozbyć się wszelkich złudzeń – życie nie zamierzało go oszczędzać. Wczesna śmierć rodziców i samotne dorastanie, żelazna dyscyplina i możliwość polegania jedynie na sobie ukształtowały jego charakter na całe życie. Wierny saabom, Sonji i rutynie, Ove miał niekiedy poczucie, że nie powinien żyć we współczesnym świecie. Gdy zmarła mu żona, był przekonany, że jego czas dobiegł końca. Los postanowił jednak udowodnić Ovemu, że życie znaczy dla niego o wiele więcej, niż myślał. I że on znaczy o wiele więcej dla innych.
Na koniec można uronić łzę. W tej prawdziwej powodzi strasznych ludzkich doświadczeń, które nieustannie nas otaczają, odrobina dobrego, starego szczęścia naprawdę się przydaje. Odzyskuje się wtedy wiarę w człowieczeństwo.
„LitteraturMagazinet”
Przekład: Alicja Rosenau
Komentarze