W Tatrach zostaje znalezione ciało młodej kobiety. Krąg podejrzanych jest szeroki. Na żart zakrawa to, że tropy prowadzą do Bolesława Prusa, który niedawno skończył publikować swoje arcydzieło – Lalkę. Strzelba znaleziona przy martwej Izie, ma wygrawerowaną dedykację: „Bartłomiejowi Obrochcie – Bolesław Prus". Działania c.k. żandarmerii nie przynoszą rezultatów, dlatego literat rozpoczyna śledztwo. Pobudza ono intelektualnie wszystkich przedstawicieli nauki i sztuki, przebywających akurat w Zakopanem, m.in. Stanisława Witkiewicza, Adama Chmielowskiego, Lucjana Malinowskiego, Tytusa Chałubińskiego, Bronisława Chwistka, Andrzeja Chramca.
Komentarze