"My" David Nicholls

Nowość wydawnicza "My" David Nicholls.
Do lektury nowej, wyczekiwanej powieści autora przebojowego „Jednego dnia” nie trzeba chyba nikogo namawiać.

O ile jednak poprzednia zdawała się być bardziej adresowana do kobiet, ta wciągnie czytelników obu płci i co najmniej dwóch pokoleń. Możecie śmiało podarować ją jej, jemu i waszym dorastającym, a nawet już dorosłym dzieciom. „MY” to brawurowa, przenikliwa, lekka a zarazem mądra i dająca do myślenia książka o WAS!

Nasze małżeństwo dobiegło końca. Douglasie, chyba chcę od ciebie odejść. Te słowa spadają na 54-letniego bohatera jak grom z jasnego nieba. Wypowiada je Connie, ukochana żona, z którą przeżył ćwieć wieku i będą mu towarzyszyć przez całe lato niczym złowieszczy refren…
Nie, Connie nie ma romansu, jest spokojna i rzeczowa. Twierdzi też, że nadal przecież kocha Douglasa. Zatem: dlaczego chce odejść? Co zmienia się w nas przez dwadzieścia pięć lat od młodości do wieku średniego? Co jest nadal ważne, a co przestało być? Kim jesteśmy teraz i co zmieniło się wokół? Siedemnastoletni syn, Albie, idzie do collegu i opuści dom rodziców. Choć to naturalna kolej rzeczy, to również sprawia, że nigdy nie będzie już tak jak było.
„My” to piękna i bezpretensjonalna, słodkogorzka opowieść o ich trojgu. By ratować rodzinę, Douglas zabiera najbliższych na wakacje po Europie. W planach jest Paryż, Amsterdam, Monachium, a potem Italia z Wenecją i Florencją. I nic nie idzie w zgodzie z zalaminowanym planem. W pewnym momencie – tyle możemy zdradzić – Albie ucieka z właśnie poznaną szalona akordeonistką, zostawiając informację, by go przypadkiem nie szukać, a Connie wraca do Anglii. Czy Douglas, który zostaje we Włoszech, scali swą rodzinę… na odległość? A może to wyjątkowa próba przed ostatecznym rozejściem się dróg męża-ojca, żony-matki i jedynego, prawie dorosłego syna, ucząca, co zrobić, by jednak na trwałe się od siebie nie oddalić?
Walcząc z teraźniejszością – na każdym z postojów dzieje się coś nieprzewidzianego – Douglas wspomina dzieje swego związku z Connie, próbując odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytania. Jak to się stało, że połączyły ich różnice, bo powściagliwy biochemik i artystka nie wydawali się dla siebie stworzeni. Co wypełnia nasze życie, gdy mamy za sobą wszystkie „pierwsze razy”, od pierwszego wyznania „kocham cię” i pierwszego seksu, po pierwszą, a potem drugą kłótnię? Jak wspólnie wychować dziecko na kogoś, kto nie przyniesie nam wstydu i zarazem sam będzie szczęśliwy?
No właśnie… Jak być szczęśliwym, jak być w zgodzie – ze sobą, z najbliższymi, ze światem, wymagającym wiecznego reagowania? Patrząc na to wszystko z dystansu, Douglas zaczyna rozumieć, że to, jak sam się ocenia, nie musi iść w parze z jego odbiorem przez żonę i syna. I odwrotnie, i po skosie…Czy w ostatniej chwili przed nieuchronną Wielką Zmianą można coś naprawić? Czy mogą coś dla siebie zrobić?
„My” to porywająca podróż w głąb siebie, naszych najbliższych i zarazem po błyskotliwie opisanej Europie, gdzie Amsterdam jest  modnym tatusiem (…) takim bosonogim i nieogolonym a Monachium niczym wstawiony generał.

Świat Książki
PREMIERA: luty 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat