Mieszkanie należało do Joasi z Gorzowa, szczęśliwej żony i mamy trójki pociech. Cała rodzina stała za nią murem. Wszyscy powtarzali, iż Asia świetnie radzi sobie z pracą, dba o nich wszystkich, motywuje sąsiadów do dobrych uczynków, ale chodź lubi, nie ma kiedy sprzątać. W materiale filmowym Małgosia ujrzała brudne podłogi, pajęczyny, zawalone ubraniami pokoje, kuchnię przykryta stertą garnków i reklamówek. Skojarzyła to tylko z mieszkaniem zbieracza, który gromadzi nie potrzebne rzeczy rozrzucając je gdzie popadnie. Wytknęła Joasi, iż jako opiekunka społeczna nie powinna doprowadzać swojego mieszkania do takiego stanu, a winna dla dzieci z którymi pracuje być wzorem do naśladowania.
U Basi drugiej bohaterki dzisiejszego odcinka, nie było już tak źle. Basia sama przyznała, iż mieszkanie zaczęło wyglądać niekorzystnie po wyjeździe córki za granicę. Może dlatego, że nie miała już się dla kogo starać, może nie chciała sama przesiadywać w pustych pokojach i traktowała mieszkanie jak hotel. W Radomiu Perfekcyjna Pani Domu prócz kurzu i pajęczyn zauważyła, górujące wszędzie buty i torebki. Panoszące się po niemal wszystkich pokojach, w niebagatelnej (ponad 110 par butów i około 80 torebek) liczbie, przykrywały meble i podłogi. Basia należała do tych bohaterek programu, które wolny pokój zamiast wykorzystać "przeznaczyły" na graciarnię, zbiorowisko akcesoriów i dekoracji świątecznych.
Ciężkie miała w tym odcinku zadanie Małgosia Rozenek. Udzieliła uczestniczkom wielu rad m.in. jak ułatwić prasowanie, prać białe koszule, układać T-shirty w szufladzie, czy wykorzystać resztki niedopitej Coca-Coli. Równie ciężkie zadania przygotowała dziewczynom. Musiały umyć pralkę, poukładać ubrania w szafie i udekorować torty. Dwa do jednego wygrała w tych konkurencjach Joasia.
Po powrocie do domów uczestniczki ochoczo zabrały się do pracy. U Joasi przed testem białej rękawiczki w domowe porządki zaangażowała się cała rodzina. Z pomocą najbliższych Asia chciała szybko odkopać spod bałaganu najgorszy dom w dziejach programu. Z garderoby, która garderoby nie przypominała do najuboższych trafiło aż 15 worków przepełnionych niepotrzebnymi już ubraniami. Do pomocy Basi przyjechała zaś z zagranicy córka z wnuczką. Trochę zaskoczone wyglądem jej mieszkania ochoczo wzięły się za sprzątanie. Chodź Gosia myślała, iż Basi najgorzej będzie rozstać się z ukochanymi rzeczami, gdy ta zaczęła nie było już odwrotu. I tak z mieszkania zniknęło ponad 40 par niechodzonych butów.
Obie uczestniczki spisały się na medal. U Joasi sprzątanie przyniosło spektakularne efekty, mieszkanie odzyskało normalny wygląd, na co naprawdę ciężko pracowała cała rodzina. Basia dzięki porządkom odzyskała wolny pokój i zdobyła mieszkanie, do którego nie było wstydem zapraszać przyjaciół.
Korona w dzisiejszym odcinku powędrowała do Gorzowa. Trud Joasi, jaki włożyła w posprzątanie swojego mieszkania został doceniony. Mimo wielu zajęć i braku wolnego czasu bohaterka na pewno nie dopuści do poprzedniego stanu. Korona Perfekcyjnej Pani Domu zobowiązuje.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. TVN
Komentarze