Piękno kontra rozsądek
Wszędzie dookoła głośno o tym, że dłuższe przebywanie na powietrzu w rozgrzany, upalny dzień jest ogromnie szkodliwe dla ludzkiego organizmu. Wprawdzie każdy kiedyś słyszał rozliczne opinie na temat negatywnego działania promieni słonecznych, jednak tak naprawdę mało kto wziął sobie owe morały do serca. Bo jak tu siedzieć w cieniu, kiedy wszyscy wylegują się na plaży i zażywają ciepła? Kluczem do właściwego pogodzenia zdrowia z opalaniem jest umiar. Wszystko jest bowiem dla ludzi, lecz w odpowiedniej ilości. Nawet najciemniejsza karnacja w gruncie rzeczy jest przecież chwilowa. Opalona skóra prędzej czy później powraca do swego naturalnego odcienia, zaś powstałe w wyniku nierozsądnego działania skutki pozostają i to niekiedy już na zawsze…
Co się za tym kryje?
Wrogiem skóry, niezależnie od jej kolorytu jest promieniowanie UV. Zbyt intensywne sesje na słońcu powodują znaczne wysuszenie naskórka, a w konsekwencji przyspieszone starzenie. Badania wykazują również, że opalanie nierzadko jest przyczyną poważnych chorób, w tym nowotworów. W takiej sytuacji na uszkodzenia DNA komórek, niestety, ale raczej nie ma ratunku. Nieumiejętne korzystanie ze słońca często kończy się również szybką wizytą w szpitalu. Brak wiedzy na temat konieczności wypijania sporej ilości płynów, a zwłaszcza wód mineralnych oraz przesadne opalanie w czasie najwyższych temperatur sprawia, że nieodpowiedzialni zwolennicy skwarnych przedpołudni nierzadko lądują na pogotowiu. Przyczyną tego niemiłego incydentu jest wówczas albo poparzenie, albo odwodnienie.
Strzeżonego, Pan Bóg strzeże
Zanim wybierzesz się nad wodę i rozłożysz nad brzegiem z myślą o ciemnobrązowej opaleniźnie, zapoznaj się z kilkoma cennymi wskazówkami, jak stosować słoneczne kąpiele z głową i wyjść z nich cało:
Numer 1 – odpowiednie kosmetyki
Obalamy mit, że nałożenie kremu z filtrem odstrasza promienie! Wiele osób przebywając na wyjeździe kompletnie unika mleczek do ciała zapewniających należytą ochronę. Plażowicze uparcie bowiem twierdzą, że tego typu specyfiki uniemożliwiają pozyskanie ładnej opalenizny. To wszystko jednak nieprawda! Jeśli kosmetyk dobrany jest zgodnie z twoją karnacją, nie masz się czego obawiać!
Numer 2 – Pij i jeszcze raz pij
Buchający z nieba żar ma dość istotną cechę szczególną – przyspiesza potliwość. Kiedy więc godzinami smażysz się na słońcu, warunkiem niezbędnym jest dostarczanie organizmowi odpowiednich płynów. Właściwe nawodnienie ciała to podstawa! Chyba nie chcesz marnować czasu na wylegiwanie się na rozgrzanej plaży tylko po to, by przypominać spieczonego skwarka?
Numer 3 – oczy i głowa nie trawią promieni!
Szczytem głupoty jest rezygnacja z o odpowiedniego nakrycia głowy i dobrych okularów. Głowa i oczy kompletnie nie nadają się na długotrwałe i regularne sesje słoneczne. Wystawienie ich na działanie promieni skutkować może między innymi nudnościami, wymiotami, gorączką, a w gorszych przypadkach omdleniami i poważnymi dolegliwościami, takimi jak chociażby udar.
Anna Waliłko
(anna.walilko@dlalejdis.pl)
Komentarze