W dzisiejszym, przed ostatnim, odcinku z drugiej serii Perfekcyjnej Pani Domu o koronę walczyły Hania i Justyna. Obie szczęśliwe mamy i żony, obie z drobnymi problemami w utrzymaniu porządku w swoich domach.
W domu Hani od pół roku trwa remont. Od tego czasu wszystkie rzeczy stoją tak jak postawili je z mężem - na kartonach. W pokoju, salonie i kuchni podłoga poprzykrywana jest pudłami z rzeczami niekoniecznie pasującymi do danego pokoju. Resztę podłóg w domu Hani pokrywają zabawki jej córeczki. Dom wygląda, jak królestwo dziewczynki, w którym zamieszkuje ona a rodzice są tylko dodatkiem. Widać, że córeczka całkowicie zawładnęła światem Hani i jej męża.
Rafał, mąż Hani jej opiekę nad dzieckiem ocenił na 9 z 10, natomiast zajmowanie się domem tylko na 3. Sam jednak przyznał iż godzi się na istniejący stan, bo nie ma czasu żeby pomóc żonie go zmienić. Hania wie, że brakuje jej dopingu, czasu. Chciałaby nauczyć się, jak niewielkim nakładem pracy wprowadzić do domu porządek.
Justyna uważa, że jest idealna, ale jak na ideał przystało nie lubi: zmywać, szorować, prasować, używać detergentów, jednym słowem nie lubi sprzątać. Nie odkurza w domu, nie myje podłóg. W niemal każdym kącie jej domu można znaleźć jakieś martwe owady. Justyna twierdzi, że potrzebuje nad sobą bata, kogoś kto nie da jej poddać się szybko i dzięki komu będzie miała siłę, a przed wszystkim, chęci na uporządkowanie bałaganu. Mąż Justyny, Mariusz zajmuje sie remontem domu z zewnątrz i chciałby by żona zajęła się jego wnętrzem. Przyznaje się, iż nie raz dochodzi między nimi do kłótni na tym obszarze, czego przecież oboje woleli by unikać.
Wizyta w domu Małgosi Rozenek tchnęła w dziewczyny nową energią. Chodź porządkowanie kuchni i sprzątanie szafy w dziecięcym pokoju poszło im obu świetnie, to Justyna wygrała konkurencję na samodzielne wykonanie kwiatowej kompozycji na ganek. Od Perfekcyjnej Pani Domu bohaterki dzisiejszego odcinka uzyskały wiele cennych rad: jak wykonać samodzielnie odświeżacz powietrza, przechowywać plastikowe pojemniki kuchenne, wytrzepać kanapę bez jej wynoszenia na zewnątrz, czy wyczyścić wiklinowe koszyki.
Jak powiedziała Justyna po powrocie do domów "...nie spała, nie jadła, sprzątała...". Z ogromną dawką motywacji zabrała sie do pracy. Świadoma, że uporządkowanie domu, pozwoli w końcu zacząć się nim cieszyć. Z kolei Hania pracowała tak ciężko, iż nabawiła się kontuzji kręgosłupa. Mimo tego nie poddała się i z pomocą sąsiadów walczyła o czystość i porządek w przysłowiowych czterech kątach.
Trzeba przyznać że mężowie obu bohaterek zapewne nigdy nie widzieli u nich takiej determinacji w sprzątaniu i oboje byli z tego powodu niezwykle zadowoleni. Po kilku dniach wytężonej pracy Hania i Justyna urządziły małe przyjęcia, by pochwalić się rodzinie i bliskim odświeżonymi, lśniącymi czystością domami.
Można się bardzo starać, ale to nie wystarczy by przejść test białej rękawiczki. Małgosia Rozenek nie była dziś dla uczestniczek bardzo sroga. Po sprawdzeniu typowych i prostych miejsc, test kurzu przeprowadziła tam, gdzie zapewne żadna z dziewczyn nie myślała że zajrzy. Chodź nie przeszły one testu bezbłędnie obie uczestniczki zasłużyły na szarfy odpowiedzialności.
Korona trafiła w ręce Hani, która, jak powiedziała Perfekcyjna Pani Domu: "...stała się prawdziwą Panią we własnym domu..."
Tego można życzyć kolejnym uczestniczkom programu.
Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)
Fot. TVN
Komentarze