Nie każda z nas ma czas, by opalać się naturalnie, a krótki urlop w sezonie nie zapewni nam pięknego koloru skóry przez cały rok. Dlatego warto pomyśleć o innych metodach. Przedstawiamy najskuteczniejsze sposoby na piękną opaleniznę.
Opalanie w solarium
Solarium ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Warto więc przed skorzystaniem z tej metody, zapoznać się z najważniejszymi opiniami. Jeżeli będziecie przestrzegać podstawowych zasad, możecie uchronić się przed realnymi zagrożeniami. Z solarium nie można korzystać zbyt często, maksymalnie 3 razy w tygodniu, a czas opalania należy dostosować do rodzaju karnacji. Warto pamiętać o demakijażu, oraz nie używaniu perfum przed wizytą na solarium. Kobiety, które mają znamiona, duże pieprzyki, powinny ochraniać je plasterkami i dodatkowo używać odpowiednich preparatów do opalania. Z solarium powinny zrezygnować osoby z chorobami serca, stanami zapalnymi, trądzikiem i opryszczką. I co najważniejsze, przed opalaniem, powinnyśmy sprawdzić, kiedy były wymieniane lampy w danym łóżku i czy jest ono zdezynfekowane po poprzedniej klientce.
Obecnie w solarium możemy korzystać z łóżek, jak i kabin. Są w nich różnego rodzaju gadżety, natryski, wiatraczki, muzyka. Wszystko po to, by umilić nam opalanie.
Plusy:
- szybki efekt, kilkanaście minut w solarium to efekt całego dnia leżenia na słońcu
- regularne chodzenie na solarium pozwala nam utrzymać piękny odcień skóry przez cały rok
- kilka minut w świetle sztucznego światła, może nam znacznie poprawić nastrój, szczególnie zimą
- można korzystać z tzw. przyspieszaczy opalania i dzięki temu skrócić czas, który trzeba spędzić pod lampami
- solarium pomaga w leczeniu łuszczycy
Minusy:
-solarium wysusza skórę, dlatego należy stosować specjalne preparaty do opalania solaryjnego- dosyć drogie
- minusem jest szybsze starzenie się skóry i powstawanie zmarszczek, gdyż promieniowanie niszczy kolagen
- istnieje dużo większe ryzyko zachorowania na raka skóry, niż podczas opalania się na słońcu
Dobrze byłoby, gdyby z solarium mogły korzystać tylko osoby pełnoletnie. Niestety coraz młodsze dziewczęta, nawet 14-letnie opalają się w ten sposób. Właśnie z tych względów w Niemczech, Bundestag uchwalił zakaz opalania w solarium dla wszystkich poniżej 18. roku życia.
Opalanie natryskowe
Są dwa rodzaje aplikacji: sprayem, tzw. airbrush oraz w kabinie, gdzie kilkanaście rozpylaczy zabarwia naszą skórę. W zależności od rodzaju karnacji, mamy do wyboru trzy stopnie opalenizny, tj. light dla osób z jasną karnacją, medium dla jasnowłosych i niebieskookich, oraz dark dla osób z ciemnymi włosami i brązowymi oczami. Przed zabiegiem musimy wykonać dokładny peeling ciała, unikać depilacji, zrobić demakijaż i nie używać żadnych dezodorantów. Po zabiegu nie można przez 12 godz. się kąpać, nie wolno się też spocić.
Plusy:
- opalenizna bez potrzeby leżenia na słońcu, czy też wystawiania się na promieniowanie, czyli najbezpieczniejsza
- zabarwiana jest tylko warstwa rogowa naskórka, dzięki czemu głębsze warstwy skóry pozostają nienaruszone i zdrowe
- piękna opalenizna w krótkim czasie- aplikacja na całe ciało trwa niecałe pół godziny
- mniej widoczne są zmarszczki, plamy pigmentowe, piegi i rozstępy
Minusy:
- opalenizna będzie widoczna tylko od 7-14 dni, w zależności od karnacji
- efekt podobny jak po samoopalaczu
-niektóre klientki narzekają na to, że skóra wygląda sztucznie i nienaturalnie, zamiast brązowego ma kolor złoty, a niekiedy żółty
- cena jest także minusem- koszt natrysku na całe ciało to od 80-100 zł, a efekt widoczny tylko przez kilka dni!
- opalaniu natryskowemu nie powinny poddawać się osoby z nadmierną potliwością
-opalenizna zmywa się czasem nierówno i powoduje powstawanie plam, co w lecie jest niezwykle kłopotliwe
Samoopalacze
Tak jak przed każdym innym zabiegiem, tu także musimy przygotować nasze ciało. Zaczynamy od peelingu - szczególnie okolic pięt, łokci i kolan. Następnie należy skórę odpowiednio nawilżyć, by łatwiej rozprowadzić samoopalacz. Po zastosowaniu się do tych zasad, efekt powinien być lepszy. Samoopalacz w postaci balsamu rozprowadzamy w dłoniach, a następnie smarujemy ciało pionowymi ruchami.
Plusy:
- produkty ogólnie dostępne i ceny umiarkowane (już od 15 zł)
- szeroka gama artykułów tego typu - nawet z filtrami przeciwsłonecznymi, rozświetlającymi skórę i ze złotym połyskiem
- dostępne są samoopalacze dla osób z cerą alergiczną i wrażliwą
Minusy:
- brzydki i charakterystyczny zapach
-pomimo tego, ze są coraz doskonalsze sposoby nakładania takich balsamów (spraye, nasączone chusteczki, pianki i fluidy), trzeba umieć nałożyć samoopalacz. W innym razie smugi i zacieki uniemożliwią nam wyjście z domu w krótkim rękawku
Inne metody:
Balsamy brązujące- coraz popularniejsze. Nie zawierają składnika DHA jak samoopalacze, a właściwości brązujące uzyskują dzięki ekstraktowi np. z orzecha. Efekt jest stopniowy. Łatwo się rozprowadzają i nadają mniej intensywny kolor, niż samoopalacz, ale za to bez smug. Zapach ich jest niestety niezbyt przyjemny, ale co najważniejsze nawilżają naszą skórę, zamiast ją wysuszać. Ceny są różne, ale balsamy wiodących marek można kupić już za 20 zł.
Tabletki brązujące- to wspomagacze, które przyspieszają opalanie i poprawiają kolor skóry. Efekt jest najlepszy, gdy są stosowane jednocześnie z opalaniem solaryjnym lub naturalnym. Nadają skórze zdrowy, opalony wygląd, bez koniecznej nadmiernej ekspozycji na światło słoneczne. Przyjmowane regularnie przed sezonem letnim, zmniejszają wrażliwość skóry na słońce, co ogranicza ryzyko poparzeń. Tabletki brązujące pozwolą na dłuższe utrzymanie opalenizny. Ceny wahają się od 30-70 zł za 90 szt.
Beta-karoten- to suplement witaminowy, również wspomagający opalanie. Proszę jednak nie myśleć, że jego zażywanie nada naszej skórze piękny brązowy kolor. Owszem, skóra zdobędzie odcień ciemniejszy, ale efekt będzie widoczny dopiero w połączeniu z innym rodzajem opalania. Beta karoten ma za to działanie ochronne przed promieniami UV. Polega to na walce w wolnymi rodnikami (przyspieszającymi starzenie się skóry), których ilość szczególnie wzrasta w organizmie pod wpływem promieni słonecznych. Zamiast łykać tabletki, można beta-karoten przyjmować naturalnie. Znajdziemy go w dyni, szpinaku, marchwi, pomidorach, nektarynkach, morelach, mango, brokułach, kapuście włoskiej, śliwkach, wiśniach i szparagach. Produkty te należy łączyć z tłuszczami, bo beta-karoten tak jak witaminy z grupy A, rozpuszczane są tylko w tłuszczach. Cena za opakowanie tabletek beta-karoten- to od 10-50 zł w zależności od ilości produktu, zawartości substancji oraz producenta.
Ile kobiet, tyle sposobów na opalanie. Przy tak szerokim asortymencie, każda z nas znajdzie coś odpowiedniego dla siebie i swojej skóry. I oby tylko zawsze przyświecała nam zasada- co za dużo, to nie zdrowo! Opalajmy się z głową!
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Komentarze