Żółte spodnie? Czemu nie!
Od lat producenci znanych marek ubrań przyzwyczajali nas do tego, że spodnie nosi się w stonowanych kolorach, a założenie ich w krzykliwych odcieniach uchodzi za ekstrawagancję. Dziś takie ubrania wprost zalały wystawy sklepowe, a co najlepsze nie kosztują zbyt dużo – ceny wahają się w granicach 50-120 zł. Dostać można je można niemal w każdej sieciówce. Wybór kolorów jest ogromny, bo od jasnych żółci, poprzez agresywne róże, aż po spokojne turkusy i zielenie.
Szalone paznokcie
Jeszcze tańszą metodą na ożywienie swojego wizerunku na wiosnę jest inwestycja w kolorowe lakiery do paznokci. Lakiery takie można dostać nawet u najtańszych producentów, za około 2-3zł. Jeśli zależy nam na większej trwałości, możemy oczywiście wybrać się do droższych drogerii, ale cała zabawa tkwi w tym, aby kolory na paznokciach zmieniać częściej niż robimy to zwykle. Prawdziwym hitem jest pomalowanie czterech paznokci np. na różowo, a jednego na zielono. Brzmi trochę awangardowo, ale wygląda niezwykle elektryzująco!
Makijaż – lżej znaczy lepiej
Jeśli chodzi o makijaż, tutaj także nastał pastelowy trend. Ciemne eyelinery, podkłady, ciężkie, perłowe szminki powinny stać się przeszłością, przynajmniej na ten sezon. Zasada jest jedna – im jaśniej i mniej, tym lepiej. Prawdziwym hitem są matowe cienie do powiek w kolorach – pistacjowym, bananowym, pudrowo różowym, nakładane w oszczędnych ilościach. Zamiast ciężkich optycznie pomadek, przydatne będą świeże błyszczyki, a kości policzkowe powinnyśmy podkreślać soczystymi kolorami w odcieniach brzoskwini lub malin. Złote, brązowe odcienie są już zdecydowanie passe.
Anna Karbowniczek
(anna.karbowniczek@dlalejdis.pl)
Komentarze