Ustawa z 31 lipca 2026 r. dzieli szkolenie na teorię, etap szkoleniowy i praktyki zawodowe. We wcześniejszej wersji projektu rozporządzenia proponowano 90 godzin teorii, 140 godzin zajęć i 80 godzin praktyk. To nie jest jeszcze obowiązujący podział, ale pozwala przeprowadzić symulację.
Załóżmy, że kurs zaczyna się 4 stycznia 2027 r. Kursantka uczy się po 8 godzin dziennie, również w weekendy. Teorię realizuje samodzielnie online, a praktyki od poniedziałku do piątku. Egzaminy zdaje za pierwszym razem, bez przerw między etapami.
4-15 stycznia: 90 godzin teorii, 12 dni.
16 stycznia - 2 lutego: 140 godzin szkolenia, 18 dni.
3-5, 8-12 i 15-16 lutego: 80 godzin praktyk, 10 dni roboczych.
Kurs kończy się 16 lutego. Pracę można byłoby rozpocząć najwcześniej 17 lutego. Oznacza to 44 dni kalendarzowe szkolenia, licząc od 4 stycznia do 16 lutego włącznie.
To wariant ekstremalny, zakładający zajęcia każdego dnia. Gdyby etap szkoleniowy odbywał się wyłącznie w weekendy, a praktyki dopiero po nim, zakończenie przesunęłoby się na 26 marca. Prawie trzy miesiące oczekiwania!
Na 3 listopada 2026 r. nie udało się potwierdzić publikacji nowego rozporządzenia do art. 49 ustawy. Ma ono ustalić szczegółowe bloki tematyczne, formę i przebieg szkoleń. Bez tych zasad organizatorzy nie wiedzą, jaki program przygotować.
Program musi następnie zostać zatwierdzony przez ministra właściwego do spraw rodziny. Co więcej, zgodnie z art. 32 nowelizacji programy zatwierdzone na starych zasadach zachowują moc najdłużej do 31 grudnia 2026 r.
Czy jakakolwiek firma zdąży przygotować i zatwierdzić program oraz wystartować już w pierwszych dniach stycznia? Jeżeli nie, nawet data 17 lutego okaże się nierealna. Każdy tydzień opóźnienia przesunie dostępność nowych opiekunek.
310 godzin to jedna z kilku ścieżek. Osoby po odpowiednich studiach, w tym na kierunku obejmującym zagadnienia rozwoju małego dziecka, oraz po szkole policealnej na kierunku opiekunka dziecięca mogą wybrać inną drogę. Jednak przed zatrudnieniem muszą odbyć 80 godzin praktyk zawodowych i 30 godzin szkolenia ze standardów opieki.
Same praktyki to przy 8 godzinach dziennie dwa tygodnie robocze. Brak dostępnych szkoleń 30-godzinnych utrudni więc zatrudnianie także osób z właściwym wykształceniem.
Osobna ścieżka dotyczy kandydatów z co najmniej trzyletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi do lat 3, również zobowiązanych do szkolenia ze standardów. Przepisy przejściowe chronią natomiast opiekunów zatrudnionych przed 1 stycznia 2027 r.
Nowy żłobek: lokal gotowy, dzieci zapisane, rodzice wracają do pracy. Placówka musi jednak zapewnić kadrę od pierwszego dnia.
Jeśli szkolenia nie ruszą terminowo, właściciele będą zdani przede wszystkim na osoby z wcześniej zdobytymi kwalifikacjami i opiekunów objętych przepisami przejściowymi. Nowe kandydatki nie mogą rozpocząć pracy, zanim uzyskają wymagane kwalifikacje.
Jest jeszcze jeden szczegół: ustawa dopuszcza organizowanie praktyk w żłobkach i klubach dziecięcych działających nieprzerwanie co najmniej rok, pod kierunkiem osoby z odpowiednim doświadczeniem. Nowo otwarta placówka nie stanie się od razu miejscem takich praktyk.
Ministerstwo zapowiada wyższe standardy. Ale do stycznia zostały niespełna dwa miesiące, a nie znamy ostatecznych zasad szkolenia ani terminu uruchomienia zatwierdzonych programów.
Czy resort policzył, kiedy pierwsza nowa opiekunka będzie mogła podjąć pracę? I jak żłobki mają zaplanować otwarcie, skoro nie wiedzą, czy będą mogły zatrudnić odpowiednio przygotowanych pracowników?
PMP
Komentarze