Podkłady zawierają obszerną gamę kolorystyczną podzieloną na odcienie oraz tonacje ciepłe, neutralne i zimne. Odpowiednio dobrany odcień dopasowuje się do skóry. Po aplikacji uzyskujemy gładką, nieskazitelną cerę bez efektu maski. W składzie dopatrzeć możemy się olejków eterycznych, gliceryny, składników nawilżających oraz witaminy E i B5. Kosmetyk ma lekką, płynną konsystencję, co może być uciążliwe, ponieważ podkład szybko zastyga. Osobiście do aplikacji używam gąbeczki dlatego konsystencja bardzo mi odpowiada. Niecała jedna pompka starcza mi na rozprowadzenie fluidu na całą twarz.
True Match jest naprawdę niezastąpiony. Nie liczmy jednak na to, że po porannej aplikacji utrzyma się on cały dzień. Nie pomoże w tym nawet staranne wykończenie makijażu pudrem. W naturalny sposób podkład ściera się po 6-8 godzinach po nałożeniu. Kosmetyk nie tworzy efektu maski natomiast podkreśla suche, odstające skórki oraz wchodzi we wszystkie bruzdy lub głębsze blizny podkreślając je. Składniki nawilżające nie zdają w tym wypadku egzaminu, podkład ma w sobie pewną suchość. Kolejnym minusem jest fakt, że True Match nie nadaje się jako podkład do makijażu wieczorowego. Nałożenie kilku warstw nie pomaga. Wręcz przeciwnie - skóra traci lekkość oraz magiczną świetlistość. Fluid nie brudzi ubrań i nie zostawia na nich smug. Ja niestety nie uważałam wystarczająco i odrobina podkładu wylądowała u mnie na ubraniu. Nie muszę wam mówić, że oczywiście spieszyłam się i o zmianie stylizacji nie było mowy. Kosmetyk bardzo łatwo schodzi przy użyciu samej wody lub z dodatkiem niedużej ilości piorącego detergentu.
Podkład ma właściwości rozświetlające oraz neutralizujące zaczerwienienia. W dodatku można dodać, że nie uczula. Po kilku tygodniach od użytkowania go na co dzień, nie widzę negatywnych zmian na skórze twarzy. Moja cera jest blada, wręcz alabastrowa oraz posiada skłonności do wyprysków. Podkład N1 doskonale odpowiada mojej karnacji i wyrównuje jej koloryt. Z tym zastrzeżeniem, że nie przykrywa niedoskonałości. Do tego konieczne jest użycie korektora. Najlepiej aby był on z tej samej linii, co podkład. Doskonale zakrywa oznaki zmęczenia pod oczami, większe krostki oraz współgra z fluidem.
Butelka True Match jest dość wysoka i wykonana z grubszego szkła. Wielokrotnie nosiłam ją w torebce. Zakrywa nigdy mi nie spadła, a butelka pozostała w całości - nieobita. Przy użytkowaniu kosmetyku, który posiada etykiety, ważne jest dla mnie, by napisy nie wycierały się. Takie opakowanie zamiast być eleganckie i schludne pozostaje nieestetyczne.
Dlaczego mimo wad uważam, że to najlepszy podkład? Jego minusy nie są dla mnie wielką przeszkodą. Lekki, rozświetlający podkład w odpowiednim dla mojej karnacji odcieniu. Przekonaj się sama, że True Match to idealny podkład na co dzień.
Dobrochna Rawicka
(dobrochna.rawicka@dlalejdis.pl)
Fot. Materiały prasowe
Komentarze