Peeling enzymatyczny z linii HYDRAIN3 HIALURO zaskarbił sobie moje uznanie tym, że jest równocześnie bardzo delikatny, jak i skuteczny. Doskonale sprawdzi się u osób, które tak, jak ja ze względu na cerę naczynkową nie powinny stosować do pielęgnacji twarzy ziarnistych kosmetyków.
Peeling jest bardzo prosty w użyciu – po prostu nakładamy go na twarz, a po odczekaniu 15-20 minut usuwamy płatkiem kosmetycznym. Przez nieuwagę przy drugim użyciu przetrzymałam kosmetyk na twarzy nieco dłużej, ale nie skończyło się to żadnym niepożądanym efektem, co zdecydowanie świadczy na korzyść firmy DERMEDIC.
Skóra po użyciu peelingu jest wyraźnie gładsza i bardziej elastyczna, a kosmetyk sam w sobie działa jak maseczka, bo po oczyszczeniu twarzy pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia. Jest to więc zdecydowanie dobry wybór dla osób borykających się z problemem suchej skóry.
Trudno zresztą uniknąć niemiłego uczucia ściągnięcia twarzy, biorąc po uwagę, jakość wody w naszych kranach. Ponadto kobiety bardzo często sięgają dziś po żele myjące do twarzy, które bardzo szybko i skutecznie usuwają makijaż, ale zarazem przesuszają skórę.
Podobnie jak peeling również krem do twarzy o dogłębnym działaniu SPF 15 z linii HYDRAIN3 HIALURO spełnia obietnicę nawilżenia.
Wypróbowałam go również jako bazę pod makijaż i na jego plus przemawia to, że dobrze łączy się z fluidem, nie jest zbyt tłusty i zapewnia uczucie komfortu przez cały dzień. Skóra po zastosowaniu tego kosmetyku jest miękka, nawilżona, a zarazem chroniona przed czynnikami atmosferycznymi tj, zimno, wiatr czy promienie UV.
W kwestii minusów mam tylko dwie małe uwagi – po pierwsze trzeba chwilę poczekać, aż krem wchłonie się po nałożeniu, a po drugie u osób z kłopotliwą strefą „T” może on powodować, że po jakimś czasie skóra na linii czoło-nos, podbródek zacznie się lekko świecić.
Warto dodać także, że oba kosmetyki są bardzo wydajne i cieszą oko estetycznymi opakowaniami. Podsumowując, zdecydowanie polecam linię HYDRAIN3 HIALURO laboratorium DERMEDIC, ponieważ produkty te niczym nie ustępują zagranicznym kosmetykom, a nie wydamy na nie fortuny. Peeling kosztuje ok. 25 zł, a krem ok. 35 zł, co nie jest wysoką ceną za kosmetyki produkowane w farmaceutycznych warunkach.
AB
(redakcja@dlalejdis.pl)
Komentarze