Nie ważne czy to weekendowy wyjazd nad polskie morze czy dłuższy urlop w krajach południowych – tak czy siak musimy zrzucić swoje codzienne ubranie i zaprezentować się w stroju kąpielowym. Aby bez skrępowania cieszyć się plażowaniem warto wcześniej zadbać o zdrowie i wygląd nóg. Oto kilka rad, które pomogą przygotować nogi na wielkie wyjście na plażę.
Skóra nóg ma tendencję do nadmiernego przesuszania się. Wówczas nie tylko nas swędzi, ale także łuszczy się nieestetycznie. Aby ułatwić nawilżenie skóry i przywrócić jej zdrowy wygląd warto regularnie sięgać po delikatne peelingi, które usuną martwy naskórek odsłaniając zdrowo wyglądającą skórę. Wśród delikatnych peelingów na uwagę zasługują peelingi cukrowe. Cukier ma właściwości peelingujące, ale przy tym nie podrażni nawet delikatnej skóry.
Najważniejszym elementem pielęgnacji skóry jest jej regularne nawilżanie. W tym celu sięgamy po różnego rodzaju balsamy nawilżające, w zależności od preferencji - mniej lub bardziej tłuste. Jeżeli nie znajdujemy czasu na codzienną aplikację kosmetyku warto zaopatrzyć się w nawilżające balsamy lub olejki pod prysznic czy do kąpieli. Ich użycie pozwoli nam zaoszczędzić czas i jednocześnie dostarczymy skórze nawilżenia.
Gdy nasze nogi puchną i są ociężałe ciężko myśleć o wakacjach. Obrzęki nie tylko nie dodają uroku, ale są symptomem wskazującym na początki problemów z żyłami powierzchniowymi nóg. Aby usprawnić krążenie możesz zaopatrzyć się w odzież uciskową jak rajstopy czy podkolanówki. Dzięki fizycznemu naciskowi na żyły nóg taka odzież zwiększa ciśnienie krwi, tym samym zapobiegając zatorom i powstawaniu żylaków. Aby usprawnić mikrokrążenie możesz sięgnąć po żel z heparyną. Heparyna działa przeciwobrzękowo, przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie. Jej regularna aplikacja żelu pomaga łagodzić objawy towarzyszące problemom z krążeniem powierzchniowym a formuła wodno-alkoholowa żelu przynosi przyjemne uczucie chłodzenia i ulgi bezpośrednio po aplikacji.
Aby dobrze prezentować się w stroju kąpielowym staramy się nadać naszej skórze lekko brązowy odcień – nikt przecież nie chce być najbledszą osobą na plaży. Część z nas wybiera solarium, inni po prostu opalają się w ogródku czy parku. I jedna i druga metoda nie należy do najzdrowszych, gdyż naraża naszą skórę na działanie szkodliwych promieni UV. Częsty kontakt z tym rodzajem promieniowania nie tylko może powodować nowotwory, ale również przyspiesz procesy starzenia się skóry. Opalania należy unikać zwłaszcza w przypadku problemów z żyłami kończyn dolnych. Promienie UV uszkadzają kolagen budujący żyły, a ciepło rozszerza naczynia krwionośne utrudniając przepływ krwi. Jeżeli chcesz uzyskać efekt opalenizny znacznie bezpieczniej jest sięgnąć po balsamy brązujące czy popularne ostatnio kremy CC nadające skórze ciała delikatny, naturalny odcień opalenizny.
Fot. Materiały zewnętrzne
Komentarze